kungalu kungalu
128
BLOG

Podsumowanie sporu o SAFE: Nawrocki ws Tusk < Dobitnie

kungalu kungalu Polityka Obserwuj notkę 7


Oto najważniejsze wnioski z filmu pt. „Nawrocki w ofensywie, Tusk w opałach”, który analizuje spór o finansowanie polskiej armii:

Dwie wizje finansowania: Film przedstawia konflikt między rządowym programem SAFE (wspieranym przez Donalda Tuska) a alternatywną propozycją prezydenta Karola Nawrockiego [00:47].


Krytyka programu SAFE:

Opiera się na unijnej pożyczce (ok. 188 mld zł), która wiąże się z uzależnieniem zakupów od krajów UE (głównie Niemiec i Francji) [01:58].

Generał Jarosław Gromadziński ostrzega, że wymóg wydania środków do 2030 roku zmusi Polskę do kupowania „z półki” starszych technologii, zamiast inwestowania w nowoczesny rozwój [04:54].

Program postrzegany jest jako doraźne „łatanie dziur” i wsparcie dla zagranicznego przemysłu [07:01].


Alternatywa Nawrockiego („Polski SAFE 0%”):

Proponuje finansowanie modernizacji z własnych zasobów NBP (rezerw złota i walut), co ma zapewnić suwerenność decyzji i brak długów u obcych podmiotów [03:46].

Ma to pozwolić na stabilne, wieloletnie budowanie polskiego przemysłu obronnego, wzorując się na modelu południowokoreańskim [11:37].


Aspekt suwerenności:

Autor materiału argumentuje, że propozycja prezydenta to próba uniezależnienia się od wpływów niemieckich i budowa silnego, nowoczesnego państwa w oparciu o współpracę m.in. z USA [11:02].

Podsumowując, film stawia tezę, że program prezydenta Nawrockiego oferuje realny skok technologiczny i pełną niezależność, podczas gdy program rządowy może doprowadzić do technologicznego zastoju i politycznej podległości [10:14].




Zwrócę uwagę na pewien przykład sztywności zamówień wojennych.

Zamawiamy w Szwecji te okręty podwodne. I mieliśmy mieć tam pionowe wyrzutnie pocisków manewrujących (dla postraszenia ruskich). Ale już się okazuje, że Polakom tego nie wolno mieć. Więc musimy barć co dają. Czy mamy usiąść i płakać, albo iść do Niemców po prośbie, gdy przyjdzie potrzeba?  

No -nie, damy sobie radę samodzielnie, mając swój przemysł. Przecież do podwodnego wystrzelenia tych pocisków manewrujących (a takie Polska planuje budować) - nie ma konieczności tego robić z okrętu podwodnego (zwłaszcza na Bałtyku). Możemy sobie zbudować tanie wyrzutnie (jak drony) do zaholowania w odpowiednie miejsce i do odpalenia w stosownym czasie - i bez łaski nadętych protektorów.

Czy to moglibyśmy zrobić prosząc KE/Niemcy o stosowne dofinansowania?

Suwerenność finansowa jest ważna!




https://www.youtube.com/watch?v=Acc0rd8ZABA




kungalu
O mnie kungalu

Fabryka Prostych Rozwiązań                                                                       X                                                                       

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka