Może nie tylko w meteo, ale nie serwujmy wszystkiego naraz.
Oczekuję pompy z nieba, już słyszę grzmoty i niebo szaro zachmurzone, ale wiatru zero.
Puśćmy więc magiczną muzyczkę:
Synek zadzwonił ze Szwabii, wyrusza ze swą małżonką do Holandii, penetrować nadbrzeża - co on tam widzi, pojąć nie mogę, ale też nie jestem alfą i omegą i też są różne etapy życia i różne fascynacje.
Właśnie błysnęło i czas między błyskiem, a grzmotem się zmniejsza, idzie dyszcz, idzie sikawica - hej !


Komentarze
Pokaż komentarze (2)