Interia piórem redaktor Marii Literackiej (nie wiadomo czy Marii od literatury, czy też od „ein achtel Liter”) donosi:
„1270 zgłoszeń w 2023 r., 1488 w rok później. Liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym osiągnęła w Niemczech najwyższy poziom od dziesięciu lat.
Dane uzyskano w wyniku działań frakcji Lewicy, która zwróciła się z pytaniem o tę kwestię do niemieckiego rządu.”
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-coraz-wiecej-przemocy-o-podlozu-prawicowym-niepokojace-dane,nId,23471518
Na pytanie dziennikarzy na zorganizowanej przez frakcję Lewicy konferencji prasowej co było kryterium zakwalifikowania danego incydentu do zdarzenia o podłożu prawicowym (o czym pani redaktor Maria nie wspomina w swoim tekście), pytany przedstawiciel tejże odpowiedział, że dokonanie danego czynu prawą ręką.
Odpowiedź ta wywołała konsternację wśród zebranych na sali konferencyjnej. Konsternację pogłębiło kolejne pytanie:
- „Która to jest prawa ręka?”
Tu natychmiast przyszedł w sukurs zaskoczonym przedstawicielom frakcji Lewicy dziennikarz Die Tageszeitung (taz) (Dziennik o profilu lewicowo-liberalnym, często kojarzony z ruchem ekologicznym i alternatywnym, znany z krytycznego spojrzenia na politykę konserwatywną.):
- „Prawa ręka to ta, która zwisa nad prawą nogą!”
- „A jak rozpoznać prawą nogę?” – padło pytanie z sali.
Tenże sam dziennikarz wykrzyknął poirytowany:
- „Prawa noga to ta, u której duży palec jest po lewej stronie!”
Na tym konferencję prasową, nie bacząc na protesty licznie zebranych (o czym pani redaktor Maria również nie wspomina) zamknięto…


Komentarze
Pokaż komentarze (3)