W Sejmie burza, w TV burza, za oknem burza... o co? O starość. Starość jaką każdy chciałby mieć, a jakiej wielu boi się nawet myśleć.
Największym absurdem reformatorów jest to, że większość z nich nie ma pojęcia jak można przeżyć za mniej jak 1000zł/miesięcznie, a nie mówiąc już o przeżyciu np. za ok.500zł, czy też mniej. A tak właśnie może być z "życiem", a może głodową egzystencją setek tysięcy Polaków.
Pod Sejmem przetoczyły się demonstracje. "Solidarność" zadbała by było głośno i tłumnie. Co to dało? Nic. Marszałek Sejmu nie zgodziła się by do Sejmu RP, weszli protestujący. A mogło być głośniej. Premier boi się rozmawiać z rozgoryczonym ludem. Przed wyborami... pociesza, obiecuje, pociesza i obiecuje. Kiełbasy wyborczej nie widać końca (...).
Wszyscy wiedzą, że z próżnego i Salomon nie naleje. Trzeba pracować dłużej, by pobierający świadczenia emerytalne mieli z czego żyć. Problemem jest poczuciem krzywdy społecznej, dysproporcji dochodów i świadczeń dla uprzywilejowanych, ...z rozumieniem, o co tak na prawdę chodzi?! Niby odpowiedź prosta, bo wszyscy wiedzą, że chodzi o pieniądze, ale problem ma bardziej złożoną naturę. System umowy społecznej, gdzie dzieci pracują na rodziców.. zaczął już dawno pękać w szwach. Nie wypracowano w Europie wzorca na którym mógłby by się wzorować inne kraje, jak kiedyś lubiany przez jednych, przez innych - nie - Bismarck wymyślił podwaliny obecnego, niesprawnego już systemu.
Ludzie czują krzywdę, a gdy czują krzywdę, wychodzą na ulicę. Jednoczą się. Budzi się w tedy w narodzie polskim poczucie braterstwa, jedności, walki o wspólne dobro. Na co dzień, większość z tych ludzi, nie mówi sobie na ulicy: "Dzień dobry"... Ot ideowość pchana przez Związki Zawodowe i lobby prawicowe. Debata publiczna toczy się w telewizyjnym studio, gdzie wszystko jest sztuczne, dalekie od realiów życia Polaków.
Życie to nie studio telewizyjne. Choć niektórzy twierdzą, że zawsze można zmienić kanał...


Komentarze
Pokaż komentarze