Ręki sobie obciać nie dam,ze zamachu w Smolensku nie było .Nawet palca.I kazdego kto upiera sie ,ze to był przypadek, zapytałbym o to samo...
Z drugiej strony nie rozumiem ,dlaczego tak wielu na "salonie "i w całej Polszcze uwaza za nieprawdopodobne,iż był to splot nieszczesliwych wypadkow(jak to sie dzieje w wikeszkosci katastrof lotniczych),ludzkich błedow i wreszcie pogody.Kiedy czyta sie niektóre wypowiedzi, to wersja katastrofy - wypadku jest okreslana jako "unbelievably"!!!.
Moze to dowodzic tego ,ze wielu komentujacych to wydarzenie , nie interesuje poznanie prawdy o wypadku a "walniecie" w obecny rząd,w Tuska ,ktorego tak bardzo z roznych przyczyn nienawidzą.
I chyba jednak o zbudowanie mitu.A do tego celu wersja o zwykłym wypadku nie pasuje.Swietnie za to do tego nadaje sie wersja o zbrodni.I dlatego pozostanie wśród nas na zawsze.Nawet,kiedy poznamy zero -jedynkowe dowody( w co b. watpie) ,ze takowej nie było...
Opłaca sie niestety.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)