My Polacy jestesmy narodem ceniącym wolność. Nade wszystko. Sami o sobie mowimy-"gdzie dwoch Polakow tam trzy zdania". Jednoczesnie cierpimy często z tego powodu ,ze swiat nas nie docenia. Powtarzamy często...
Jak to , przeciez to my obalilismy komune a tu cały swiat, swietuje obalenie w Niemczech muru berlinskiego jako symbol upadku Imperiu Sowieckiego...
Albo...
To mysmy się naparzali na wszystkich frontach swiata , wylewając morze krwi „za nasza y waszą". Znosilismy lata zaborow ,żeby wreszcie dzieki swojemu umiłowaniu wolnosci zrzucic po latach kajdany...Tymczasem Amerykanie wraz ze swoją Statuą Wolnosci , cieszą się opinia najbardziej ceniacych wolnosc ludzi na swiecie.
My tez mamy szanse !!!!
Od czasu katastrofy smolenskiej mamy kolejny dowod na to ,ze dla Polakow wolnosc jest wartoscią nadrzedną. To tłumy pod Pałacem Prezydenckim , do których powoli się już przyzwyczajamy. Pomijajac niechlubne watki chamstwa i agresji , głownie ze strony przeciwnikow obroncow Krzyza, warto zwrocic uwage ,ze kolejny raz udało się Polakom zagospodarować kawałek przestrzeni publicznej , po to ,żeby uczynic z niej poligon do scierania się swiatopogladow. Znamienne ,ze nawet pikieta dotyczaca podwyzki podatkow vat odbyła się zamiast pod kancelarią premiera , pod Pałacem Prezydenckim . Jest na Krakowskim Przedmiesciu coś co przyciaga naszych rodakow...Skoro tak... to czego nie zamienić tego w walor.
Zniesmy wszystkie bramki, betonowe i nie tylko...Usunmy bariery...i ustanowmy pod Pałacem Hyde Park. Niech każdy Polak ,któremu lezy coś na sercu ma prawo isc sobie pod Pałac i wywalić z siebie co mu lezy na watrobie. A jaki splendor nas może spotkać..
Wyobraźmy sobie taką delegacje jakiegoś obcego kraju ,najlepiej takiego ,który ma problemy z zastosowaniem u siebie praw cżłowieka.. i co? Jadą sobie tacy do prezydenta na proszony obiad , a tu zza szyb widzą jak jeden z drugim gardłuje przez megafon , trzyma jakiś sztandar , ktoś inny tanczy i takie tam rozne. Pewnie zdziwiony premier czy dyktator czy inny dyplomata zapytałby o co chodzi , co ci ludzie chcą ? A wtedy miłosciwie nam panujący albo jakiś minister spraw zagranicznych odpowiada..
Aa... to takie , my to mamy w kraju taką wolnosc ,ze u nas to pod pałacem możesz sobie przyjsc i się wykrzyczec. Czasami to nawet prezydent schodzi zagada, przywita utyskujących.. U nas po prostu jest taka wolnosc, ze każdy może mowić co chce i to niemalze w obecnosci prezydenta...Amerykanie to mogą nam buty czyscic...
I co nie byłby szpan ?
Oj byłby...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)