Europoseł Paweł Kowal dla TVN 24
„Od kilku tygodni jestem zażenowany tymi dyskusjami, które zaczęły się od listu prezesa do członków PiS o zawiązywaniu się spisku ... Z tego wynika, że nikt z nikim nie rozmawia, bo każda rozmowa może być źródłem spisku „
Boli?
A jak się wiernie stało przez całe lata u boku prezesa gdy inni byli ofiarami, bądź organizatorami spisku , zaleznie od perspektywy to wtedy nie przeszkadzało?
Istnieje taka teoria, ze „zło” jako takie nie istnieje ...,że to co nazywamy „złem” to w istocie brak dobra...
Nie twierdze ,ze Jarosław jest zły...W nim po prostu jest za mało dobra.
W jego rzeczywistosci nie ma miejsca na zaufanie i dialog.
On nie jest zły. On po prostu nie chce się zajmować czynieniem dobra.
Wybiera droge na skroty.
Stąd taka a nie inna jego strategia zdobywania władzy i zarzadzania.
Znamienne ,ze nazywany przez wielu leniem i ignorantem D. Tusk opowiadając w 2007 r historie o polskim szczesciu, miłosci i sukcesie zdobył władze.
Czyli warto...
Wydawało się ,ze Jarosław w ostatniej kampanii prezydenckiej zrozumiał te prostą prawde...niestety dla PiS-u, strategia „głoszenia dobra” okazała się dla Niego zbyt wymagająca.
Szkoda ,bo moglibysmy wybierać miedzy „dobrem” Tuska a „dobrem” Kaczynskiego , wedle zaufania , którym ich darzymy.
Teraz dla ludzi , którzy nie odnajdują się w swiecie pełnym spiskow , zarzutow i kalumni pozostanie wybor miedzy „dobrem” Donalda a „dobrem” Poncyliusza , Kowala i społki.
Jarosław tym samym traci szanse na odgrywanie istotnej roli w zmienianiu Polski na lepsze.



Komentarze
Pokaż komentarze (44)