Głownie do ateistow..
. Często z waszych ust słysze o tym ,ze Chrystus wprawdzie nie jest postacią fikcyjną , ze był , ze zył, ze głosił ale dowodow na Jego „boskość” nigdzie nie znajdujecie...
Ok...nie będę was przekonywał. Słowo „wiara”, wraz ze słowem „niepewność” jest najbardziej niepewnym słowem jakie znam...Nie mam zamiaru nawracać w tym tekscie nikogo na wiare w boskie pochodzenie Jezusa Chrystusa...
Chce prosić jedynie o szacunek.
Istanieniu Jezusa nauka nie zaprzecza...A skoro był...
Macie szacunek dla Konfucjusza? Dalajlamy?
Chrystus z punktu widzenia osoby swieckiej jest najwiekszym z filozofow jakich zrodziła ziemia. Jego teoria na temat miłowania kazdego bliźniego jeżeli nie jest „boska”
to jest genialna. Jak muzyka Beatlesow-prosta i trafiająca w punkt...
W czasach pełnych okrucienstwa pojawia się postać ,która bez ogrodek głosi ,ze człowiek nie moze być człowiekowi wilkiem. Odrzucił powszechnie panująca filozofie wendety i wziął w obrone opuszczonyh słabych i ucisnionych...
Pomijam fakt ,ze zapowiedział przy tym swoją smierć i z martwych wstanie...
Skupiam się na wątku „pacyfistycznym” i „socjalnym”
Już tylko za to należy mu się szacunek i hołd.
Przyjdzcie czasem do koscioła i złozcie mu pokłon.
Jezeli nie szanujecie go jako Bozego syna , uszanujcie go jako filozofa i nauczyciela.
Najwiekszego jakiego zrodziła ziemia. Tego , który jak nikt inny zrozumiał na czym polega ludzka słabość i niemoc...
I w imie sprawy oddał swoje zycie...Jezeli jak twierdzicie nie był z Boga zrodzony , tym wiekszym powinniscie Go darzyć szacunkiem...
Amen


Komentarze
Pokaż komentarze (31)