Widzę dwa głowne powody...
Pierwszy , to interes przyjaciół Moskali , którzy reglamentując informacje na temat sledztwa , utrzymują w naszym kraju stan zawirowania i ciągłego niepokoju. Nie trzeba dodawać ,ze taki stan rzeczy jest Rosjanom ,którzy pod przywództwem duetu Putin-Miedwiediew rozgrywają całą Europe jak dzieci , jest po prostu na rękę.
To jest jak mawia klasyk oczywista oczywistosć.
Drugi powod jest bardziej złożony a jego źrodło bije wewnątrz naszego kraju.
W sprawie zamachu polska opinia publiczna dzieli się zasadniczo na dwa obozy...Jeden –promujący wersje zamachową i reprezentowany głownie przez PiS , oraz drugi, sceptyczny wobec wersji zamachu i tych stara się zagarnąć PO... Oczywiście w duzym uproszczeniu..
Wystarczy to jednak, żeby Polacy zamiast racjonalnie i wspolnymi siłami probowali dochodzić prawdy skakali sobie do gardeł i probowali jedni drugim zarzucać a to kreowanie spiskowych teorii a to związki z sowiecką agenturą . Ten powod uznaje za istotniejszy. W takiej atmosferze dojscie do prawdy staje się niemozliwe. Oczywiście w obu przypadkach traci Polska zyskuje zaś Rosja , ktorej metody dyplomatyczne dla srednio rozgarnietego człowieka nie są żadną tajemnicą.
Zatem...gdyby jednak wśród polskich politykow przeważała chęć wyjasnienia przyczyn katastrofy , to zamiast się okładać po pyskach , powinni sprobowac się spotykać i dogadywac... Po ustaleniu wspólnego stanowiska powinni politycy zarówno strony rządowej jak i opozycji probować wpłynąć na stanowisko Rosji i opinii miedzynarodowej...
Ale jak to możliwe ,kiedy na przykład Kaczynski nie che podawać reki Prezydentowi... Mniejsza już o zasadność Jego powodow... Po prostu w takiej sytuacji , wspolne stanowisko polskiej opinii publicznej jest niemozliwe. Nie dziwie się platformie ,ze nie ma parcia ale ,ze PiS ?...Nie chciałbym tłumaczyć sobie wszystkiego kalkulacją polityczną , jezeli zaś sa to tylko emocje to podpowiadam...-Te też nie są dobrym doradcą...
Widać z tego niestety wyraźnie ,ze chyba jestesmy w czarnej d***...
Wyglada na to ,ze utkniemy we wzajemnych oskarżeniach ... Słyszałem wczoraj jak Brudzinski w TVN-ie od czci i wiary osądzał platforme i rzad ,ze skorzystali błednie z konwencji chicagowskiej podczas , gdy można było to i tamto...Swietnie...Oczywiscie ,ze popełnili bład...Tylko jakoś nie pamietam kolegi Brudzinskiego ,żeby w kilka dni po katastrofie , bądź w pierwszym dniu , na feralnym lotnisku darł Rejtanową koszule krzycząc
-T ylko nie konwencja chicagowskaaa!!!
A dlaczego tak nie robił...?... Bo był zszokowany i rownie zaskoczony jak reszta Polakow. Sytuacja nas wszystkich lekko przerosła. Nie chce ,żeby to było tłumaczenie rządzących i ekspertow ,którzy winni przewidziec co się zdarzy...Chce ,zebysmy przestali się wiecznie oglądać za siebie i spróbowali coś zrobić dla naszego wspolnego dobra...I naszej narodowej dumy...
Chyba ,ze nasza duma to nieustanna walka miedzy sobą...A putin patrzy sobie na to wszystko z boku i mysli...
Ach te Paliaki... , kak zwyklie...
P.S. Niestety moja wiara ,ze pójdziemu jako naród po rozum do głowy jest mniej niż mizerna.



Komentarze
Pokaż komentarze (36)