Do zakonczenia meczu zostało wprawdzie jeszcze troche czasu ale rutyna zgubiła juz niejednego faworyta.
Wybory wprawdzie juz na jesieni i PJN wg sondazy nieznacznie przekracza 5-cio procentowy prog ale nieoczekiwanie otrzymał wsparcie z dwoch skrzydeł. Pierwsze skrzydło to Marcin Meller- naczelny Playboya , ktory wali w Platforme aż miło posłuchać, wyrazając coś na kształt ideowej deklaracji salonu (czyt.establishmentu). Tym bardziej ,ze owa deklaracja jest raczej efektem niż zaczynem myslenia panującego wsrod tzw. elit. Jezeli takie podejscie do PO jest wsrod "oswieconych" zjawiskiem powszechnym a podejrzewam , ze tak jest , to PJN moze sie stac automatycznie realną alternatywa dla platformy. Bo przeciez nie PiS...
Na drugim skrzydle uruchomiła sie strzelajac samobojczego gola niejaka Pani Sobecka ,ktora zdecydowała sie wstąpić do PiS pod wpływaem odejscia z tej partii obrzydliwych liberałow w postaci Kowala ,Ołdakowskiego, Poncyliusza i innych...Ciekawe jak to wytłumacza wszyscy ci ,ktorzy twierdzą ,ze PiS jest partią liberalną gospodarczo i nowoczesną.
Takze...niespodziewanie przed PJN-em pojawiła sie całkiem realna szansa na zamieszanie w najblizszych wyborach. A najzabawniejsze , ze jak to zazwyczaj w polskiej polityce bywa nie musieli nawet kiwać palcem w bucie .Zrobiła to za nich konkurencja.Głupotą i biernoscią.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)