Wygląda na to ,ze jesienią Tusk moze nie wygrać wyborow. Sondaze wskazują stałą tendencje spadku popularnosci Donalda i jego parti...Mysle ,ze Tusk jest na tyle cwany ,ze przyszykuje jeszcze jakąs wolte i bedzie probował odpalić turbo doładowanie swojej propagandy ale nawet jesli to nie przyniesie efektow ma spore szanse ,zeby po wyborach zostać Panem sytuacji.
Co prawda widać pewne zwiątpienie w zwartych dotad szeregach Platformy Obywatelskiej ale mysle ,ze z upływem czasu mobilizacja bedzie rosła a głosy sprzeciwu i niesubordynacji ustapią na rzecz głosow rozsądku.W myśl zasady , ze lepiej z głupim zyskać niz z mądrym stracic.Cztery lata w ławach poselskich to nie w kij dmuchał, jest o co sie połasić ,wiec lepiej w ostatniej chwili stulić pysk przestać sie stawiać i zostać reprezentantem narodu , niż wylądowac na zielonej trawce i zająć sie uczciwą pracą. Nawet stu Mellerow i dwiescie Kolarskich -Bobinskich swoimi deklaracjami tej prawdy nie obalą. Mysle ,ze w efekcie spory i niesnaski ucichną i PO pojdzie do wyborow w miare zmobilizowana.Te jednak, jak wynika z ostatnich sondaży moze przegrać...
Ale ... nie jest powiedziane, ze Tusk nie zostanie ponownie premierem...Przygotowania do takiego stanu rzeczy obserwujemy od niedawna w postaci wypuszczania komunikatow na temat rozmow Schetyny a to z PJN-em a to z SLD...Ja nie wiem czy marszałek Schetyna rzeczywiscie prowadzi jakieś super tajne rozmowy z jednymi badź z drugimi.Moze tak moze nie. Moze prowadzi a moze tylko Platforma swoją starą metodą wypuszcza takie wrzutki , zeby sondować i oswajać z pewną myslą społeczenstwo...
Sytuacja zatem po przegranych przez Tuska i jego kompanie wyborach nie musi być taka zła jak to sie niektorym optymistom nie znoszącym Tuska wydaje.
Donald prowadzi tak swoją gre, ze dyskusje o ewentualnej koalicji moze prowadzić z kazdym...(oprocz rzecz jasna PiS-u) W gre wchodzi zarowno PSL, SLD jak i ew. PJN. Wszystko bedzie zalezec od tego kto okaze sie tanszy i większy.
Jezeli PJN zgarnie jakąs pokaźną pule w wyborach to obrotowy Tusk moze sie okazać centroprawicowym premierem.Jezeli PJN odpadnie z gry i na widoku pozostanie SLD, Donald ogłosi nową strategie , w ktorej postawi na lewą noge , postraszy z lekka PiS-em i fotel premiera wroci pod jego piłkarski tyłek.
Pokazał juz przeciez nieraz , ze potrafi zrobić dla władzy wiele.Zostanie na przykład polskim politykiem lewicy ,średniego pokolenia ...Ze co ,ze niemozliwe ? A dlaczego nie ?...Tym bardziej ,ze jego kompan Komorowski Bronisław ,ktory jest teraz Prezydentem już przetarł pewne szlaki...Zapraszając na salony Jaruzelskiego...
No ...jezeli zaś okaze sie ,ze trzeba podjąc rozmowy z PJN-em..To obowiązkowo trzeba bedzie sie zdystansować od takich decyzji ja ta "niefortunna" Komorowskiego o zaproszeniu Jaruzela...Wszak budujemy koalicje centroprawicową...Co to to nie...
-Pewnych spraw nie mozemy przeginać - jak mawiał bohater "Rejsu".


Komentarze
Pokaż komentarze (31)