Z artykułu dowiesz się:
- Jaką wiadomość Iran umieścił na rakietach wystrzelonych w kierunku Izraela
- Dlaczego doszło do nowej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie
- Jak odpowiedział Izrael i jakie stanowisko zajął Donald Trump
- Dlaczego ceny ropy rosną, a giełdy w Azji notują silne spadki
Iran wystrzelił rakiety. Na pociskach przesłanie do USA
W nocy z niedzieli na poniedziałek Iran przeprowadził kolejny atak rakietowy na Izrael. Według materiałów opublikowanych przez irańskie media państwowe i powiązany z władzami Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), na jednej z rakiet balistycznych znalazła się specjalna wiadomość skierowana do Stanów Zjednoczonych i Izraela.
W treści przesłania Iran przedstawiał swoje działania jako walkę z "przestępczym gangiem” oraz odwoływał się do Boga, Jezusa i Mojżesza. W komunikacie pojawiły się również oskarżenia pod adresem przeciwników Teheranu oraz deklaracje dotyczące bezpieczeństwa narodu irańskiego.
Nagrania opublikowane przez propagandową telewizję SNN TV pokazywały także mieszkańców miasta Kermanszah obserwujących i oklaskujących startujące rakiety.
Rakiety przeleciały nad Jordanią. Alarm w Jerozolimie
Materiały udostępnione przez agencje Reuters i Associated Press pokazują moment przelotu irańskich pocisków nad Jordanią. Świadkowie zarejestrowali rakiety widoczne na nocnym niebie nad Ammanem. Nad ranem alarmy przeciwlotnicze rozległy się w Jerozolimie i innych częściach Izraela. Na nagraniach widać działanie izraelskiej obrony przeciwlotniczej, która próbowała przechwycić nadlatujące pociski.
Według doniesień celem ataku były między innymi bazy lotnicze Nevatim i Tel Nof. Izraelskie wojsko nie podało jeszcze pełnego bilansu skutków ostrzału.
Izrael odpowiedział atakami na Iran. Na razie
Według informacji Reutersa i "Financial Times” obecna eskalacja rozpoczęła się od izraelskiego ataku na cele związane z Hezbollahem na południowych przedmieściach Bejrutu. W odpowiedzi Iran wystrzelił rakiety balistyczne, a następnie Izrael przeprowadził naloty na cele wojskowe w zachodnim i centralnym Iranie. Ataki objęły między innymi okolice Teheranu, Isfahanu i Tebrizu.
Lokalne władze informowały również o uszkodzeniach kompleksu petrochemicznego Karun w mieście Mahszahr na południowym zachodzie Iranu. Dodatkowo odnotowano wystrzelenie rakiety z terytorium Jemenu w kierunku Izraela, a Jordania i Arabia Saudyjska wprowadziły alerty związane z bezpieczeństwem przestrzeni powietrznej.
Donald Trump apeluje do Netanjahu
Amerykańskie media potwierdziły, że prezydent USA Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Z doniesień portalu Axios dowiadujemy się, że amerykański przywódca miał wezwać izraelskiego premiera do powstrzymania się od dalszych działań odwetowych wobec Iranu i Libanu. Celem ma być utrzymanie szans na szersze porozumienie pokojowe w regionie.
Równocześnie media wskazują, że Teheran uzależnia możliwość zawarcia porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi od całkowitego wstrzymania działań wojennych także na froncie libańskim.
Ceny ropy wystrzeliły, giełdy w Azji zanurkowały
Nowa fala walk natychmiast odbiła się na światowych rynkach finansowych. Cena ropy Brent wzrosła w poniedziałek rano o blisko 5 proc., osiągając poziom niemal 98 dolarów za baryłkę.
Analitycy przypominają, że od marca ceny ropy wzrosły już o ponad 50 proc. Jednym z powodów są obawy o bezpieczeństwo transportu surowców przez strategiczną Cieśninę Ormuz. Jeszcze mocniej zareagowały giełdy azjatyckie. Południowokoreański indeks KOSPI na otwarciu tracił ponad 8 proc., co doprowadziło do czasowego zawieszenia handlu. Później skala spadków zmniejszyła się do około 7,7 proc.
Znaczne straty odnotowano również w Japonii, gdzie indeks Nikkei 225 spadał o około 4,5 proc. Na minusie znalazł się także hongkoński Hang Seng.
Czy rozejm na Bliskim Wschodzie właśnie upadł?
Obecne starcia są pierwszą bezpośrednią wymianą rakietowych uderzeń między Iranem a Izraelem od czasu zawieszenia broni zawartego 8 kwietnia. Wielu obserwatorów uważa, że wypracowany wówczas rozejm znajduje się na granicy całkowitego załamania. Jeżeli obie strony zdecydują się na dalszą eskalację, skutki mogą odczuć nie tylko państwa regionu, ale także światowa gospodarka. Już dziś rynki reagują gwałtownym wzrostem cen energii i odpływem kapitału z bardziej ryzykownych aktywów.
Fot. East News/rakieta w Iranie
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze