Z artykułu dowiesz się:
- Jakie wyniki przyniósł sondaż dotyczący dopłat dla artystów
- Na czym polega projekt ustawy o statusie artysty zawodowego
- Dlaczego PiS i Konfederacja sprzeciwia się nowym przepisom
- Jakie argumenty przedstawiają zwolennicy i przeciwnicy projektu
Rząd chce dopłacać artystom do składek
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczący statusu artysty zawodowego. Zakłada on między innymi dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla osób wykonujących zawód artystyczny, które spełnią określone kryteria dochodowe.
Środki miałyby pochodzić z budżetu państwa, a więc pośrednio z podatków płaconych przez obywateli. Projekt przewiduje również możliwość objęcia wsparciem cudzoziemców wykonujących działalność artystyczną w Polsce, w tym imigrantów i uchodźców spełniających ustawowe warunki.
Według zwolenników nowych przepisów rozwiązanie ma pomóc twórcom osiągającym niskie dochody i poprawić ich bezpieczeństwo socjalne. Krytycy odpowiadają jednak, że państwo nie powinno uprzywilejowywać jednej grupy zawodowej kosztem pozostałych pracowników. Twarzą projektu jest minister kultury, Marta Cienkowska.
Sondaż: 74 proc. Polaków jest przeciw dopłatom
Instytut Badań Pollster sprawdził, jak do propozycji rządu podchodzą Polacy. Respondentom zadano pytanie: „Czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytury?”.
Wyniki okazały się druzgocące dla autorów projektu. Przeciwko dopłatom opowiedziało się aż 74 proc. badanych. Poparcie dla takiego rozwiązania zadeklarowało jedynie 11 proc. respondentów. Kolejne 15 proc. uczestników badania nie miało w tej sprawie wyrobionego zdania.
Badanie zostało przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster dla „Super Expressu” w dniach 28–29 maja 2026 roku na próbie 1057 dorosłych Polaków.
PiS i Konfederacja bezlitośni dla projektu dla artystów
Jednym z najostrzejszych przeciwników projektu jest Konfederacja. Ugrupowanie zapowiedziało zbieranie podpisów pod wotum nieufności wobec minister kultury Marty Cienkowskiej.
Politycy partii argumentują, że nowe przepisy oznaczają przerzucenie kosztów utrzymania części środowiska artystycznego na podatników. W mediach społecznościowych Konfederacja opublikowała także spot przygotowany przy pomocy sztucznej inteligencji.
Według autorów materiału państwo zamierza wspierać twórców, których działalność nie znajduje wystarczającego zainteresowania odbiorców i nie generuje odpowiednich dochodów. W nagraniu pojawia się pytanie skierowane do wyborców: „Czy chcesz płacić na pseudo-artystów?”. PiS z kolei od kilku tygodni prowadzi kampanię pt. "lex Kapela" - od dofinansowania w kwocie 60 tys. złotych przez resort kultury Jana Kapeli, poety, znanego z walk freak fightowych. Partia Jarosława Kaczyńskiego przekonuje, że to tacy artyści - oprócz bogatych celebrytów - będą beneficjentami reformy Cienkowskiej.
Artyści bronią nowych przepisów
Projekt ma również swoich obrońców. Wśród nich znalazł się m.in. wspomniany aktywista Jaś Kapela, który przekonywał, że po wielu latach działalności twórczej jego dochody pozostają niższe niż wynagrodzenia osiągane w części innych zawodów. Dyskusję wywołały także wypowiedzi pisarki i działaczki społecznej Klementyny Suchanow. Jej komentarze dotyczące różnic między pracą artystyczną a innymi zawodami spotkały się z ostrą krytyką części internautów oraz polityków opozycji.
Sporo emocji wywołała też niedawna wypowiedź Ilony Łepkowskiej z Kanału Zero. - Ja mogłabym pracować jako sprzątaczka, natomiast sprzątaczka albo kasjerka z Lidla nie mogłaby robić tego, co ja, ponieważ po prostu nie ma do tego kompetencji. Nie uważam się za lepszą osobę, uważam, że są potrzebne i sprzątaczki, i scenarzyści, i aktorzy, i malarze… wszyscy jesteśmy potrzebni - deklarowała producentka filmowa, dodając, że "nie trzeba mieć zbyt wielkich umiejętności, aby być sprzątaczką".
Spór o dopłaty dla artystów szybko przestał być wyłącznie debatą o kulturze. Dla jednych jest pytaniem o rolę państwa we wspieraniu twórców, dla innych przykładem nierównego traktowania obywateli przez rząd.
Na czym polega projekt statusu artysty zawodowego?
Prace nad ustawą o statusie artysty zawodowego trwają od wielu lat. Zwolennicy regulacji wskazują, że wielu twórców funkcjonuje poza tradycyjnym systemem zatrudnienia, przez co nie ma stabilnych dochodów ani odpowiedniego zabezpieczenia emerytalnego. Przeciwnicy odpowiadają jednak, że podobne problemy występują także wśród przedstawicieli wielu innych zawodów wykonujących działalność na własny rachunek. Ich zdaniem państwo nie powinno finansować składek wyłącznie wybranym grupom zawodowym.
Fot. Koncert w Opolu/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (14)