Jestem jak zwykle pod wrazeniem tekstu red. Sakiewicza. Jak zwykle tez , nie mogę wziąć udziału w dyskusji pod jego blogiem ponieważ dbający o wolnosć słowa w Polsce redaktor Gazety Polskiej , dał swego czasu mnie, biednemu żuczkowi bana. :-( ....
Zatem napisze u siebie. :-)
Do tekstu red. Sakiewicza odnosił sie nie będę,bo tam jest to co zwykle.Odniose sie natomiast do pytania tytułowego... "A gdyby to był zamach?" ... i to od razu przekornie.
A jeśli zamachu nie było ,to co?
Czy wytaczanie najciezszej artylerii w postaci zarzutow Macierewicza o zdrade , bo tak mozna tez interpretować supozycje o zaprzanstwie polskich władz , jest czynnoscią adekwatną ?
Czy sugerowanie przez wielu dziennikarzy i blogerow z red. Sakiewiczem na czele ,ze rzad ma czynny udział w zamachu na zycie ś.p. Prezydenta i wielu zasluzonych Polakow jest czynnoscią roztropna i uczciwą?
Czy w przypadku ,kiedy zamachu nie było , warto oceniać wszystkich w teze o nim wątpiących , jako pozytecznych idiotow , naiwniakow , ew. kłamcow na pasku Putina?
Czy powinno sie pisac o E.Klichu, obecnym prezydencie,premierze i wielu,wielu innych jako o prawdopodobnych agentach GRU,WSI , razwiedki itp?
Czy jezeli zamachu nie było , to nie jest co najmniej lekką przesadą robienie z Rosyjskich władz mordercow byłego prezydenta i wszystkich pozostałych , ktorzy zgineli w katastrofie?( o dyplomatycznej konfuzji nie wspominam)
Czy...jezeli zamachu nie było , to wydarzenia ostatniego roku nie są jednoznacznym dowodem na polityczne wykorzystywanie i rozgrywanie tamatu katastrofy smolenskiej miedzy innymi przez środowisko zwiazane z GP?
I na koniec....Czy jezeli zamachu nie było to powinno sie w swojej gazecie wypisywać bzdury na temat rzekomych rozmow telefonicznych ofiar po katastrofie, zadając niewątpliwie ból ich rodzinom , tylko po to ,zeby ...no własnie ,po co ...? Nie chce wierzyć ,ze po to , zeby zwiekszyć nakład swojej gazety?
Ja oczywiscie nikogo nie oskarżam..., ja tylko niewinnie pytam...


Komentarze
Pokaż komentarze (47)