Co czeka Zbyszka Ziobro?
Moim zdaniem przede wszystkim rozczarowanie. Zbigniew Ziobro cieszył się sporą popularnoscią wśród elektoratu konserwatywnego, co z pewnoscią miało wpływ na jego decyzję o desancie z PiS-u i probie grania na „siebie samego” , zamiast jak to dotąd bywało- na prezesa głównie.Od lat dziennikarze „prawicowi” i nie tylko, wskazywali na Ziobre , jako na jedynego spadkobierce schedy po Kaczyńskim. Na swoje nieszczęscie Ziobro wziął był wszystkie te spekulacje za dobra monetę , łyknął je niczym przysłowiowy pelikan i dzis mamy efekty całej tej operacji. W postaci rozłamu oczywiście. Cóż...Zbyszek Ziobro po mojemu przesadnie uwierzył w siebie. Podejrzewam ,ze za ostanią decyzją o rokoszu Zbigniewa i Jacka (Kurskiego) stoi między innymi , blizej nieokreślona ale optymistyczna perspektywa. Perspektywa przyszłych sukcesow na bazie dotychczasowej popularności europosła w Krakowie i okolicach...Tu jednak wypada powiedzieć jedno małe ale...
Popularność Zbigniewa z Krynicy była oparta na dwoch podstawowych filarach
1.Prosty ,niewysubllimowany konserwatyzm.
2.Niesłychane oddanie,uległość oraz niespotykana wręcz w polityce lojalność wobec szefa.
. Konserwatywni w duzej mierze mieszkańcy małopolski wrzucali do urn wyborczych kartkę z nazwiskiem Ziobry , biorąc pod uwagę oba te czynniki razem wzięte.W pakiecie niejako.
Ostatnimi swoimi decyzjami pozbył się Zbigniew jednego ze swoich istotnych atutów-lojalności. Czy wystarczy mu ikry , żeby pojechać „samym sobą” i wykreować siebie na lidera rownorzędnego lub zbliżonego choć charyzmą do Kaczyńskiego? Nie dostrzegam w nim ,przy całym szacunku , takiego potencjału.
Stał się zatem Pan Ziobro niejakoofiarą własnego sukcesu.Media oraz tzw. „przyjaciele” rozbudzili w nim ambicję.Rozdymali jego ego do rozmiarów, których nie będzie nasz bohater moim zdaniem w stanie dźwignąć.
Krotko pisząc...był doceniany Zbigniew przez społeczeństwo jako pokorne wobec szefa pacholę , proponujące wyborcom prosty i niekłamany komunikat. ”Przestępcy do więzien i spokoj na ulicach”.
Teraz Zbigniew przestanie się kojarzyć z bezwzględnym choć młodocianym i nieco nudnawym szeryfem a zacznie z politycznym macherem. Niezbyt udolnym zresztą.Prokuratorsko-urzędnicza maniera ,która pobrzmiewa w kazdej jego wypowiedzi nagle przestanie być atutem.Jego byli wyborcy wyłapywać zaczną w tych tonach fałsz. Myślę,że Zbigniew Ziobro w przyszłości pozostanie zwykłym rozczarowanym ,małym Zbyszkiem, który dotarł do granicy swojej kompetencji.



Komentarze
Pokaż komentarze (24)