Gdybym ja poszedł do katedry warszawskiej i chciał powiesić tam godło, to czy kościół by się na to zgodził?-
... grzmiał podczas dzisiejszej konferencji prasowej enfant terrible polskiej sceny politycznej Janusz Palikot.
Jako ,ze nie po raz pierwszy słyszę ten i podobne jemu argumenty ze strony tzw. zwolennikow sciągania Krzyża ze sciany sali sejmowej ,postanowiłem zareagować.
Pragnę niniejszym wyjaśnić , zarowno Panu Januszowi Palikotowi jak i wszystkim sprzyjającym jego antyklerykalnym breweriom ,iż koscioły w Polsce PEŁNE!!! są symboli narodowych oraz wizerunków orła białego w koronie ,który z tego co wiem , aktualnym godłem najjaśniejszej Rzeczypospolitej jest .
Proszę zatem każdego kto tu wstąpił aby przyjrzał sie dobrze fotografii zrobionej przeze mnie na terenie koscioła pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Warszawie... W związku z powyższym proszę rownież uprzejmie , o nieposługiwanie się wiecej tym nietrafionym jak widać na załączonym obrazku argumentem , o (nie)obecnosci polskiego godła w kosciołach.
A dlaczego zdecydowałem sie na tę akurat fotografię...?
Po prostu uwazam ,ze rzeźba na niej figurująca jest ciekawym i zgrabnym i potwierdzeniem tezy o silnych związkach narodu polskiegoa co za tym idzie polskiej historii z kosciołem, z z Krzyżem i w ogole z religią. Wystarczy wyjść z domu ,przejść sie zwykłymi ulicami ,zeby zobaczyć.
Oczywiscie ciężko będzie zauważyć podobne szczegoły z z okna pędzącej na kolejną , bezproduktywną konferencję prasową , limuzyny.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)