289 obserwujących
1723 notki
12717k odsłon
  3116   0

Mario na premiera, prezydenta i prezesa

Hej, ludzie, może kopnijcie się w głowę, co? Mariusz Kamiński to świetny organizator, idealny wprost człowiek, uczciwy do bólu itd., tyle, że polityk z niego żaden, o czym najlepiej świadczą skutki jego niewątpliwie słusznych, ale beznadziejnie rozegranych politycznie działań.
Czym się Giżyński tak podnieca? Wszak sprawy willi Kwaśniewskich były już sto razy opisane, choćby w GP. Posłowie byli wstrząśnięci? Halo, tu Ziemia, tu Ziemia, jak nas słyszycie w tym sejmie? :))))

A teraz będzie wyjaśnienie dla normalnych:
Otóż pan prokurator wziął i strzelił tzw. fopa czyli faux pas. Czy z głupoty własnej czy z powodu sugestii różnych – to temat do dociekań. Dość, że zrobiło się bardzo nieprzyjemnie, bo czasem wyciągniecie jednej nitki powoduje, że coś się może zacząć pruć.
Doskonale rozumiem, że paru posłów z PO czy PSL było „wstrząśniętych”, oni są ślepi jak krety, ale co do reszty, zwłaszcza Tuska, a nawet Palikota – to ludzie, bez jaj proszę! To wszystko ustawka – ktoś chciał kogoś postraszyć, ktoś inny chciał się od kogoś odciąć, w efekcie wyszło, jak miało wyjść i tyle, kolejny cyrk pod publisię.
Kamińskiem od początku nic nie groziło, a jeśli twierdzi, że sądził inaczej, to najlepiej potwierdza moją opinię o nim – uczciwości człowiek, ale polityk z niego do kitu.
Polityk powinien oczywiście  być uczciwy, tzn. działać dla dobra wspólnego. I właśnie dlatego musi umieć łgać jak z nut, bo inaczej nie przeżyje ani tygodnia na żadnym odpowiedzialnym stanowisku. Dlatego zanim już obsadzicie Maria we wszystkich najważniejszych rolach, to pomyślcie chwilkę może – już paru było w PiS, co się Wam zdawało, że są ostatnią nadzieją białych, a jak się to skończyło, to chyba wszyscy wiemy, czyż nie?
Prawda jest taka, że PiS nie ma dobrego kandydata na prezydenta, bo jak jest dobry  pod względem merytorycznym (np. Gliński) to nie medialny, a jak medialny to albo oszołom, albo nie umie grać w drużynie itp. Za to PiS ma rewelacyjnego kandydata na premiera – Kaczyński się nazywa. Dlatego trzeba wysoko wygrać wybory i zmienić konstytucję – albo system kanclerski albo prezydencki, bo to co jest – jest do kitu.

I na tym trzeba się skupić, a nie na marzeniach o następnym zbawcy.

Lubię to! Skomentuj84 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale