52 obserwujących
419 notek
517k odsłon
  1886   1

Z sercem pękniętym na dwoje…

Warszawskie getto w latach 1940-43 Imperial War Museum
Warszawskie getto w latach 1940-43 Imperial War Museum

Mirella Machnikowska

Zbrodnie, o których się ludziom nie śniło- stały się ciałem. Bez protestów , w milczeniu obserwowane, czasem przy akceptacji, czasem przy pomocy. A czasem z sercem pękniętym na dwoje.

Cezary Napierała

Pierwszy wchodzi do Komory Król Maciuś Pierwszy

a za nim tłumnie wszystkie Jośki, Mośki, Srule

i wszystkie Chańcie Ryfcie Frumki i Dziecko Salonu

A kiedy Komora pęka już w szwach ostatni wchodzi

Stary Doktór – Ostatni Mohikanin na Wyspie Bezludnej

I jest już za późno wołać krzyczeć pytać

Jak kochać dziecko – jak-jak-jak

A na stronie stoi sobie Pani Kultura – ura-ura-ura

I cicho szepcze Pani Cywilizacja – ja-ja-ja

Patrzcie jaka tam czarna dziura – ura-ura-ura

I nie dziwi się wcale Pani Etyka – ka-ka-ka

Nie patrząc ni w lewo ni w prawo woła Pan Prawo – wo-wo-wo

No i spokojnie odpowiada Pani Racja – ja-ja-ja

I ocierają z potu czoła

stary wypłowiały Pan Humanizm – izm-izm-izm

oraz młody przystojny Pan Rozwój – wój-wój-wój

I stojąc tyłem wszyscy wzdychają ojej ojej – jej-jej-jej

Irit Amiel

O twórczości Irit Amiel:

https://www.youtube.com/watch?v=UGSbfbRKnqs


Małgorzata Gąsiewska

JERZY FICOWSKI

LIST DO MARCA CHAGALLA

(fragment)

I pewnego dnia przyszła mamusia i zabrała mnie do innego mieszkania,

gdzie musiałem do mamusi mówić "pani." Czasem zapominałem

do mamusi mówić "pani" i wtedy mamusia była bardzo zdenerwowana.

A mnie tak trudno było przyzwyczaić się do tego, tak ciężko,

że czasami musiałem szepnąć na ucho mamusi kilka razy:

"Mamusiu, mamusiu, mamusiu."

I pytałem:

"Mamusiu, a jak się skończy wojna, to czy będę mógł mówić

do ciebie głośno - 'mamusiu' "?

Oto wersety z Najnowszego Testamentu.

W nim sześć milionów kart zwęglonych,

a w ocalałych przegląda się od lat

czerwony świecznik pożaru.

A są też świadectwa rzeczy.

W lustrze fryzjera

brodaty przestrach

wzbudził kręgi coraz szersze, szersze,

jak w smutnej wodzie zielonej,

i rozsadziły tamten świat.

Nie zostało nawet odbicie.

Posłałbym panu, panie Chagall,

choćby mały odłamek lustra,

ale one są już głęboko

w warstwie umarłej ery,

a koło nich dostatek kości,

którym bardzo na tym zależy,

aby trochę pomilczeć o nich,

leżących we wszystkich niewiadomych

miejscach, i odmawiać za nie

głośno słowo Mamele.

Dziecko bardzo bało się śmierci. Tuliło się do matki i pytało:

"Mamusiu, czy śmierć bardzo boli?" Matka płakała i mówiła:

"Nie, tylko chwileczkę" - i tak ich zastrzelili.

I powstały nowe pustynie:

piaski Majdanka, Sobiboru,

wydmy Treblinki i Bełżca,

gdzie wiatr układa na wieczny spoczynek

nie krzemień, mikę, piaskowiec -

zmielone w żarnach starych mórz -

ale wapień i węgiel

ludzkiego rodu zrównanego z ziemią.

Ja - człowiek, ja syn tej ziemi,

ja - nie spalony ich brat

jeszcze widzę, jak pana kogut oślepły

chroni ogryzki ludzkich spraw

i w ostatnim dniu zniszczenia

unosi się nad popiołami.

Lidia Różacka

Napiszę tylko dla potwierdzenia, że nie przestajemy pamiętać w szkołach: Wszystkie klasy maturalne zdążyły przeczytać dwukrotnie na głos ten wiersz (oraz "Rzeź chłopców", "Jeszcze" Szymborskiej i "Sztukę magika" E.Lipińskiej). Grudniowa nauka zdalna pozwoliła nam znaleźć animację filmową "Warkoczyka"- studentki wrocławskiej ASP z 2011 r. To miasto akademickie Twoje i moje, a uczelnia mojej córki (od 2015).

Małgorzata Gąsiewska

"Sęk w tym, że my, ludzie, nadal gotowi jesteśmy utrzymywać, że istnieje zasadnicza różnica między człowiekiem a kwiatem, człowiekiem a słońcem. A jeśli tak, to czy nie powinna ona oznaczać przerażenia faktem „nieludzkości człowieka”, jaka objawiła się w Auschwitz – przerażenia, które właśnie już do „końca świata” powinno odebrać nam mowę, przerwać śpiew i zaćmić słońce?"

IWONA OPOCZYŃSKA

MUR

Mały Chaim zbudował Ścianę Płaczu

z kilku drewnianych klocków,

mocniejszą i wyższą, niż mur

na ulicy Bonifraterskiej.

Za tą ściana nie słychać ujadania policyjnych psów,

ani zawodzenia zmęczonej ulicy ghetta,

nawet najcelniejsze strzały z rkm-u

nie mogą jej rozwalić, bo przy ścianie

Bóg słucha jak mały Chaim opłakuje

zburzoną światynię dzieciństwa,

pogańscy barbarzyńcy nie oszczędzili

nawet szmacianego klowna z czerwonym nosem,

ani wytartego pluszowego misia,

ani tej drewnianej huśtawki w ogródku,

w którym bawią się teraz inne dzieci.

Dziecinny pokój z wesołymi firankami

pozostał za murem na ulicy Bonifraterskiej,

mały Chaim ma tylko kilka drewnianych klocków,

z których buduje Ścianę Płaczu.


Elżbieta Magenheim

Czasem myślę, że oddycham tu powietrzem, którym Oni oddychali. Czasem myślę, że oddycham tu powietrzem z Nimi.


Eliza Segiet

Pytania

A gdyby tak

rozkołysać wspomnienia,

i usłyszeć

jak bardzo chcieli żyć?

A gdyby tak

rozkołysać echa przeszłości?

Czym wtedy różnili się ludzie?

Wiarą, marzeniami?

Niektórzy jedli chleb z pieca –

nie jadłem –

chyba nie lubiłem.

Powiedz dziadku,

dlaczego, żeby się wykąpać,

jechali pociągiem?

Nie wiem –

chyba nie pamiętam.


Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura