55 obserwujących
518 notek
586k odsłon
  494   0

Każdy Żyd, który urodził się Żydem, był skazany na śmierć

Podobnie jak w innych krajach Europy Wschodniej, 45 lat rządów komunistycznych odcisnęło piętno na polskim spojrzeniu na historię: Powojenny rząd wykorzystywał antynazistowskie sentymenty, przywołując czarno-białą wersję wojny z obcym faszyzmem. Nawet w obliczu nagiego polskiego antysemityzmu - jak w przypadku pogromu kieleckiego w 1946 roku i antyżydowskiej czystki w 1968 roku - zbiorowe rozumienie przeszłości nigdy nie odeszło daleko od polskiego poczucia bycia ofiarą.

"Narracje narodowe - narodowe mitologie - są bardzo trudne do zmiany" - powiedziała Geneviève Zubrzycki, socjolog, która napisała wiele o nacjonalizmie i religii w powojennej Polsce. "Bardzo trudno jest być jednocześnie męczennikiem i sprawcą".

Podobne kontrowersje, powiedział Zub¬rzycki, wybuchały przez dziesięciolecia: Zakonnice karmelitanki, które otworzyły klasztor w pobliżu Auschwitz w połowie lat 80. i krzyże wystawione w Auschwitz pod koniec lat 90. były próbami zapewnienia polskiej kontroli nad miejscem, które świat uznał za miejsce żydowskiego cierpienia.

Nowe "prawo o Holokauście" stanowi jednak "zasadniczą różnicę" - powiedział historyk Jan Gross, którego bestsellerowa książka z 2000 r. o masakrze w Jedwabnem, "Sąsiedzi", wywołała najbardziej intensywną debatę na temat wojennej przeszłości Polski, przynajmniej do tej pory.

"Wzmocniliście teraz reżim, który otwarcie czerpie z ksenofobicznego nacjonalizmu w polskim społeczeństwie jako środka legitymizacji swojej władzy" - powiedział w wywiadzie telefonicznym. "A główną siłą pociągową tego ksenofobicznego nacjonalizmu jest antysemityzm".

To, dla wielu historyków, jest korzeniem ustawy - która, jak twierdzą, subtelnie i fałszywie zrównuje polskie i żydowskie cierpienie.

"Każdy Żyd, który urodził się Żydem, był skazany na śmierć. W przypadku Polaków tak nie było" - powiedział Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie.

Do tego dochodzą liczby. Rząd twierdzi, że w czasie wojny zginęło 6 milionów polskich obywateli - liczba ta jest często przywoływana, by pokazać ogrom polskiego cierpienia, przez niektórych badaczy uważana za nieprecyzyjną, ale w dogodny sposób odpowiada przybliżonej liczbie Żydów zamordowanych w Holokauście. Jednak z tej liczby od 3 mln do 3,2 mln stanowili żydowscy Polacy. Biorąc pod uwagę, że prawie 10 procent przedwojennej populacji Polski stanowili Żydzi, wielu badaczy sprzeciwia się oddzielaniu historii Żydów od historii Polski w tym okresie.

"Jedną z najbardziej zdumiewających rzeczy jest to, że Holokaust został mentalnie uzewnętrzniony przez Polaków" - powiedział Gross. "Wygląda to tak, jakby coś przydarzyło się 'im', a nie 'nam', mimo że jest to naprawdę najbardziej dramatyczny epizod w polskiej historii - 3 miliony polskich obywateli zostało zabitych w najbardziej brutalny sposób, jaki można sobie wyobrazić, w bardzo krótkim czasie. Ale w potocznej mowie jest to jakoś historia kogoś innego, nie-Polaków."

"Kiedy czytamy program nauczania, widzimy albo to, że byliśmy dzielni i dobrzy, albo to, że straciliśmy wszystko w dramatycznych okolicznościach - taki obraz Polaków otrzymujemy. Nie ma żadnych odcieni szarości" - powiedział Sławomir Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego, który oficjalnie potępił nową ustawę.

"Nagle wracamy do czasów komunistycznych, a wszystko jest ideologią".

Jan Wróbel, popularny dziennikarz, który również uczy historii w warszawskiej szkole czarterowej, powiedział, że obsesja rządu na punkcie II wojny światowej przypomina mu o jego własnych czasach jako ucznia - i o tym, jak wiele może być potencjału dla szarpiących błędnych przekonań.

"Mam 54 lata. W mojej szkole, która była normalną polską szkołą, generalnie myślałem, że w Auschwitz większość ofiar to Polacy" - powiedział. "Nie pamiętam momentu, w którym ktoś mi to powiedział, ale nigdy nie było jasne, że to byli głównie Żydzi".

Niektórzy nauczyciele mówią, że będą kontynuować omawianie Jedwabnego i innych przykładów polskiego współudziału w Holokauście.

"Po prostu mówię im, że Polacy tam byli i że popełnili tę zbrodnię - i że to wszystko jest oparte na faktach, na źródłach" - powiedział Artur Sierawski, który uczy historii w warszawskim liceum publicznym. "Zazwyczaj są zaskoczeni i milczą przez chwilę".

Ale podział na miasto i wieś jest w Polsce tak silny jak wszędzie, a Jedwabne - dziś miasteczko liczące mniej niż 3 tysiące mieszkańców - jest daleko od Warszawy. Nauczyciele chwalą nowe prawo jako środek naprawczy, który zakończy to, co uważają za oczernianie ich domu.

"Jeśli ktoś nas pyta, co tu się stało, to co mamy powiedzieć? Ja im mówię o okupacji sowieckiej, że Żydzi współpracowali z Sowietami, że witali Sowietów kwiatami" - mówi Stanisław Żebrowski, lat 57, który uczy historii w pobliskim gimnazjum. Przekonanie, że Żydzi w przeważającej większości stanęli po stronie Sowietów, jest głęboko zakorzenione w polskich narracjach o wojnie. Ale pozostaje to kwestią sporną wśród historyków, biorąc pod uwagę, że Żydzi również cierpieli pod okupacją sowiecką.

Żydzi, powiedział Zebrowski, "pomagali Sowietom, wskazując ludzi, którzy później byli wysyłani do obozów na Syberii". Członkowie jego własnej rodziny byli wśród deportowanych i powiedział, że Żydzi prawdopodobnie byli za to odpowiedzialni.

"Nie czuję się z tego powodu źle" - dodał szybko.

Do dziś największy pomnik w Jedwabnem - na środku rynku, pod olbrzymim krzyżem - jest poświęcony Polakom deportowanym na ziemie sowieckie. Natomiast pomnik Żydów spalonych w stodole to kamienna płyta, która w ostatnich latach została zbezczeszczona swastykami.

"Niemcy zabijali Żydów przy pomocy polskich mieszkańców, zmuszanych do tego wbrew ich woli" - powiedział Żebrowski. "Sytuacja zmusiła Polaków do udziału w tym mordzie i w pełni usprawiedliwiam ich działania".

Magdalena Foremska w Warszawie przyczyniła się do powstania tej relacji.

Przez

James McAuley

February 22, 2018


Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo