Gendreck Weg czyli Zgnieć Genetyczny Śmieć
dziś dotarła do moich rąk ulotka, w której grupa aktywistów "Gendreck Weg!" zaprasza na imprezę. Na przyszły weekend (19.-22.07) grupa zaplanowała spotkania, koncerty, odczyty, szkolenia zakończone wymierzeniem sprawiedliwości, czyli zniszczeniem pola obsianego transgeniczną kukurydzą Mon 810. "Freiwillige Feldbefeiung" (~ „ochotnicze oczyszczenie pola”) uderza kolejny raz w hodowców transgenicznej kukurydzy. Rok temu, także w Brandenburgii, przeprowadzono taką samą akcję. Zdjęcie z niej zamieszczam poniżej.

Oto co można przeczytać na ich stronie (tłumaczenie z niemieckiego):
„Gendreck Weg” została powołana przez pszczelarzy i rolników, aby przeciwstawić się transgenicznej agrotechnice. Dołączyli do nas biolodzy, ogrodnicy, matki i ojcowie, lekarze, kucharze i wielu innych. Nowi stronnicy są mile widziani.
Po publicznych wystąpieniach pójdziemy na pole transgenicznej kukurydzy i wyrwiemy te niebezpieczne rośliny. Nie chcemy szkodzić rolnikom, jedynie uniknąć niebezpieczeństwa. Traktujemy nasza akcje jako obronę konieczną i akt cywilnej odwagi potrzebne, by zapobiec rozprzestrzenianiu się GMO na naszych polach. Kontynuujemy tradycje oporu bez przemocy. Coraz więcej ludzi zgłasza chęć uczestnictwa w oczyszczeniu pola. Każda publiczna deklaracja intencji i solidarności umożliwia publiczną dyskusję oraz wpływa na politykę. Takie duże akcje odbywają się, gdy przynajmniej 250 osób zadeklaruje uczestnictwo.
Nie jesteśmy sami. W Afryce, Azji, Ameryce i wielu europejskich krajach dziesiątki tysięcy ludzi podjęło podobne inicjatywy. We Francji w ostatnim półroczu przeciwnicy GMO odpowiadali w procesach sądowych w Orleanie i Versaille. Zniszczyli uprawy transgenicznych roślin. Sądy uznały ich działanie za obronę rolnictwa i zdrowia publicznego.
Tam gdzie polityczna zasada przezorności jest lekceważona pozostaje nam jedynie zasada obrony przed niebezpieczeństwem. Jako świadomi odpowiedzialności obywatele zatrzymamy ten zgubny postęp. Bez przemocy, publicznie, stanowczo.
Grupa organizuje pomoc prawną dla zaangażowanych protestujących. Podane są telefony kontaktowe do prawników, pomocne linki oraz fragmenty paragrafów dotyczące obywatelskiego nieposłuszeństwa. Tak ci bio-wandale szykują się do najechania i zniszczenia prywatnej własności. Mam w rękach także zaproszenie na kontr-akcję w niedzielne przedpołudnie. Firma, której pole ma być zniszczone zaprasza na piknik-spotkanie z naukowcami i politykami (tak twierdzi ulotka).
Tu na terenie Brandenburgii znajduje się polowa areału obsianego jedyną dopuszczoną w Niemczech transgeniczną rośliną uprawną, kukurydzą Mon 810. Nie jest to pierwszy i wyjątkowy akt bio-wandalizmu względem upraw GMO w Niemczech. Trzy lata temu zniszczono uprawy na poletku eksperymentalnym przy instytucie, w którym pracuję. Sprawcy pozostają nieznani, projekt zatrzymany został na rok czasu. Żadne tłumaczenia typu „obywatelskiego nieposłuszeństwa” nie usprawiedliwiają ataków i niszczenia czyjejś własności i dorobku. Wiem, że GMO jest kontrowersyjne. że większość obywateli ma co najmniej wątpliwości co do uprawy, stosowania i spożywania genetycznie modyfikowanej żywności. Jednak żadna z tych wątpliwości, żaden z argumentów przeciw nie usprawiedliwia takiego działania „sprawiedliwości społecznej”!
PS. Jeśli pojadą na kontr-akcję opublikuję fotoreportaż.PPS.obiecany filmik z poprzedniej akcji bio-wandali
"Nauka jest jak seks. Są tego praktyczne skutki, ale nie dlatego to robimy"
Licznik działa od 27.04.07 i naliczył już wizyt.
można do mnie napisać
bromek.etydyny(rolmops)gmail.com
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura