Ethidium Bromide Ethidium Bromide
153
BLOG

Pozytywiści, "Lalka", nauka w Polsce

Ethidium Bromide Ethidium Bromide Kultura Obserwuj notkę 9

Książki należy czytać kilka razy. Tak by po kilku latach móc przypomnieć sobie szczegóły, ale przede wszystkim by dostrzec nowe, te, które umknęły poprzednio. Dla wielu książek z listy lektur ten ostatni raz oznaczał czytanie zadanej lektury w szkole średniej. Ja sięgnąłem po "Lalkę". Książka Bolesława Prusa „Lalka” to bardzo ciekawy obraz społeczeństwa drugiej połowy XIX wieku. To przełom między romantyzmem a pozytywizmem w polskim społeczeństwie. Jedną z postaci, pojawiających się na stronach książki jest młody naukowiec Julian Ochocki. Jest typowym pozytywistą, człowiekiem przesiąkniętym zachodnimi ideami, które jednak nie mogą się ziścić w polskich warunkach. Prus w tej postaci najprawdopodobniej sportretował Juliana Ochorowicza. Posłuchajmy co ma do powiedzenia Ochocki.

- Rzecz jest taka. Ja nieraz napomykałem Dalskiemu (i zresztą wszystkim , którzy mają pieniądze), że warto by założyć w Warszawie gabinet doświadczalny do technologii chemicznej i mechanicznej. Bo pojmujesz pan, u nas nie ma wynalazków przede wszystkim dlatego, ze nie ma gdzie ich robić… Naturalnie, baron słuchał  moich wywodów jednym uchem, a drugim je wypuszczał. Coś mu z tego jednak ugrzęzło w mózgu, bo (… - edycja EtBr) gadał ze mną  po całych dniach o pracowni technologicznej. A na co się to zda?... A czy ludzie istotnie zrobią się  -  mądrzejsi i lepsi, gdyby im ufundować pracownię?... A ile by kosztowała i czy ja podjąłbym się urządzenia podobnej instytucji?... (…) Dalski prosił mnie, ażebym mu wskazać facetów zdolnych do dyrygowania tym interesem. (1)

Jeszcze raz oddaję głos Ochockiemu:

- Bo nawet pominąwszy brak pracowni, tu przede wszystkim nie ma naukowego klimatu. To jest miasto karierowiczów, miedzy którymi istotny badacz uchodzi za gbura albo wariata. Ludzie uczą się nie dla wiedzy, ale dla posady; a posadę i rozgłos zdobywają przez stosunki, przez baby, przez rauty, czy ja wiem wreszcie przez co!... Skąpałem się w tej sadzawce. Znam prawdziwie uczonych, nawet ludzi z geniuszem, którzy nagle zatrzymani w swym rozwoju wzięli się do dawania lekcyj  albo do pisania artykułów popularnych, których nikt nie czyta, a choćby czytał, nie zrozumie. Rozmawiałem z wielkimi przemysłowcami myśląc, że skłonie ich do popierania nauki choćby dla praktycznych wynalazków. I wiesz pan, com poznał?... Oto oni mają takie wyobrażenie o nauce jak gęsi o logarytmach. A wiesz pan, jakie wynalazki zainteresowałyby ich?... Tylko dwa: jeden, który by wpłynął na zwiększenie dywidend, a drugi, który by nauczył ich pisać takie kontrakty obstalunkowe, żeby na nich można było okpić kundmana (klienta – przyp. EtBr), bądź na cenie, bądź na towarze. (2)

Przeczytawszy to, uderzyła mnie trafność tego fragmentu. Nie stracił na wartości, ani prawdziwości po prawie 120 latach od napisania tych słów. Nadal inwestycje w naukę są poza horyzontem postrzegania ludzi dysponujących pieniędzmi (i którym mogłaby przynieść korzyści). Nadal nie ma klimatu naukowego. Nadal trzeba być wariatem.

Ja znalazłem swojego profesora Geista, daleko od „tego umęczonego kraju”. Zagadnienie, temat pracy porywający. Nie przyniesie on przełomu, ani nieśmiertelnej sławy w świecie, ale pozwala żyć godnie. Dlatego podziwiam i wspieram tych „oraczy na ugorze”, którzy mają pomysł i siłę by go wcielić u życie w Polsce. O jednym  takich donosi Gazeta Wyborcza wydanie wrocławskie. Bohaterem artykułu jest profesor Langner z Politechniki Wrocławskiej, który prowadzi firmę spin-off, zmierzającą do opracowania opartej na liposomach technologii dostarczania leków.  

„Można być naukowcem i przedsiębiorcą” (3)

 

Można być naukowcem i przedsiębiorcą w Polsce? Warto pracować organicznie, warto być pozytywistą? 

 Wątpie!

 

1)      Bolesław Prus „Lalka”, PIW 1995, str. 748

2)      Ibidem, str. 749-750

3)      Aneta Augustyn, Gazeta Wyborcza (Wrocław), 31.08.2007

"Nauka jest jak seks. Są tego praktyczne skutki, ale nie dlatego to robimy"   Licznik działa od 27.04.07 i naliczył już wizyt.   można do mnie napisać bromek.etydyny(rolmops)gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Kultura