Zajrzałem dziś po południu z ciekawości na GW, żeby zobaczyć jak "organ Michnika" promuje nowe stowarzyszenie. Trzeba przyznać, że dosyć interesująco. Wygląda więc że chwilowo Kaczyński i Michnik mają wspólne plany. Atak ze strony Tomczykiewicza wskazuje, że nie będzie też żadnego przytulania się z PO - obie główne partie traktują inicjatywę nowych posłów jako zagrożenie. Rację ma więc Migalski wskazując, że PiS i PO MAJĄ na scenie politycznej wspólne interesy i są one ważniejsze od "imponderabiliów" za które zabijają się ich wyznawcy, także tutaj na salonie. Wystarczy wejść na blog Pawła Kowala i poczytać komentarze.
Cóż, muszę przyznać, że całe zamieszanie nie wróży stowarzyszeniu Kluzik przyszłości. Bez pieniędzy, bez wsparcia w terenie, z narzuconym przez politycznych cwaniaków barierą progu wyborczego i finansowania partii z budżetu - szanse na jakikolwiek sukces za rok mają minimalne. Zwłaszcza że popisowe hieny czekają na każde potknięcie. Ale mimo wszystko będę im ostrożnie kibicował z dwóch powodów - po pierwsze dla Pawła Kowala, który jest wśród młodych polityków właściwie jedyną postacią od patrzenia na którą nie zbiera mi się na wymioty, w pewnym sensie przypomina mi Stefana Mellera i wierzę, że jego sukces będzie zawsze dobry dla Polski, niezależnie od ugrupowania, z którym się zwiąże. Po drugie żeby zobaczyć, jak GW rąsia w rąsię z Ziobrą, Kaczyńskim i Tuskiem wygrażają komuś pięściami. To musi być wspaniały widok...
e.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)