Ludwik Dorn nie ustaje w pracy twórczej. Po ujmującym za serce liście do polskich inteligentów, zwanych pieszczotliwie wykształciuchami pracuje już nad kolejnym dziełem - listem do aferzystów i złodziei.
List do wykształciuchów miał konkretny cel - przekonać ich, że takiej władzy właśnie im potrzeba i w pisowskiej rzeczypospolitej wcale nie będzie im tak źle.
Podobny cel ma zapewne list do aferałów. Wystarczy wskazać błyskotliwe kariery różnych pisowskich polityków - Gosia, Siwka, Netzla i Kaczmarka żeby polski aferzysta mógł odetchnąć z ulgą. Ostatnie dwa nazwiska niosą jednak jasne przesłanie - będzie wam dobrze tylko tak długo, jak na waszych sztuczkach i przekrętach będzie pasł się również PiS.
Krok w złą stronę i... może nawet towarzysz Putin udostępni łagry dla zbuntowanych oligarchów. Ale znając naszych oligarchów i ich "sztywny" kark - nie będzie to chyba potrzebne. Lekcję Kaczmarka z pewnością zrozumieli.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)