Od czego powinien zacząć Donald Tusk? Ano od tego, w czym prezydent nie bardzo może mu przeszkadzać - czyli od tego, co jest wspólne w programie PiS i PO. Mogliby wreszcie napisać dobrą ustawę lustracyjną, może nawet lekką dekomunizację, żeby wyrównać emerytury ubeków do średniej krajowej? Może naprawić CBA i oddzielić prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości?
Następne wybory już za dwa lata. Dobrze byłoby powiedzieć - patrzcie, wam się nie udało a my zrobiliśmy. Fajnie też byłoby zobaczyć PiS głosujący ramię w ramię z LiD przeciwko lustracji, czyż nie?
No i oczywiście gospodarka. Mam nadzieję, że PO ma już gotowe plany co i jak. My tu z "Poprawioną RP" będziemy podpowiadać ile umiemy, ale ktoś to musi zrobić. Trzeba się też ostro wziąć za Euro. Nie spieprzcie tego. Nie zwalajcie nic na PiS.
No i edukacja. Studenci i uczniowie nie wybaczyli PiSowi Giertycha lepiej o tym nie zapominać. Z edukacją mamy cholernie mało czasu. Dość już ciągłego obniżania wymagań. Dość już ignorowania w edukacji siły i możliwości internetu. Weźcie się za wolne podręczniki, które każdy biedny uczeń będzie mógł sobie za darmo poprzeglądać w sieci, choćby w szkolnej salce informatycznej. I spokojnie znajdzie się tam miejsce na różne wersje naszej wspólnej historii - tę opowiadaną przez PiS także. Niech myśli, niech wybiera.
Bardzo dużo rzeczy do zrobienia. Czasu mało. PO ma raptem pół roku, potem zaczną się przygotowania do kolejnych wyborów.
Parę osób zwróciło mi uwagę, że się rozpędziłem i nie tego oczekiwali wyborcy PO. Przyznaję że mają rację. Ale tym też się trzeba zając, choć to nie priorytet.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)