Tyle poważnych osób pisze o kretynach, zakompleksionych ideowcach którzy głosowali na PO. Już nie pamiętają, że tak samo dwa lata temu wyżywano się na wyborcach PiS. Teraz oni są w butach buty i pychy. Oglądanie tego jest dość zabawne. A co ja o tych wszystkich wyborcach myślę? To co napisał kiedyś Jacek:
Karki cherlawe, serca szklane,
Umysły - prawdę rzec - nietęgie,
Słowem: lepieni na kolanie,
Stawiani pod istnienia pręgierz
Łapiemy się na chwyty tanie
I, zanim ktoś po rozum sięgnie,
Do słów tracimy zaufanie
I wielka wściekłość w nas się lęgnie.
Karki, jak dęby, serca - dzwony,
W umysłach prawda, jak łza - czysta:
Nie bacząc na rachunek słony
Grzmimy, jak jeden wielki wystrzał.
Szubrawcy drżą, padają trony,
Jutrzenka nam się jawi mglista;
Przed lustrem ćwiczy już ukłony
Ten, który bunt nasz wykorzysta.
Tak śpiewał Jacek. A Ci co wiedzą jak się kończy ta piosenka wiedzą też co sądzę o tym jak ta nasza mała wykształciuchowska rewolucja się skończy. Ale wcale się tym teraz nie martwię. Mamy czas.
A teraz znikam, idę pośpiewać.


Komentarze
Pokaż komentarze