Kiedy usłyszałem, że stadion narodowy może stanąć w Łomiankach, pomyślałem sobie, że to przemyślane rozwiązanie. Możnaby dobudować dodatkową stację metra za Hutą, byłoby dużo miejsca na parkingi, a także w miarę łatwy dojazd samochodem.
Ale w RMF pani prezydent twierdzi, że najbardziej prawdopodobna lokalizacja to ... Służewiec. To ja się pytam - czy ktoś w tam w ratuszu jeszcze myśli?
Każda taka rzucona sugestia to zawirowanie na rynku nieruchomości. To niepewność mieszkańców, którzy nie wiedzą, czy ceny ich mieszkań wzrosną czy spadną, czy pojawi się lepsza komunikacja, czy będzie trzeba obawiać się band okolicznych kiboli, czy warto otwierać obok knajpę czy lepiej zrobić bar.
Każda taka rzucona sugestia to kolejny argument za tym, że zarządzający miastem nie mają żadnego pomysłu, nie wiedzą czego chcą, nie przeprowadzają żadnych sensownych analiz. Nie wiem, czy tak jest w istocie ale takie to sprawia wrażenie.
Sądziłem, że są sensowne argumenty, żeby przenieść ten stadion w nowe miejsce. Skoro ich nie ma to stadion powinien pozostać tam gdzie miał być od początku - w końcu jest tam węzeł komunikacyjny, kolej średnicowa, infrastruktura sportowa, dwa mosty. Ludzie już przyzwyczaili się do myśli, że będą mieli pod oknami stadion.
Dość już tego gdybania i biadolenia. Weźmy się wreszcie do roboty.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)