Zwolennicy PiS zarzucali wtedy zwolennikom PO że działają według zasady im gorzej tym lepiej. Wydaje się, że mogą teraz śmiało wciągać to hasło na własne sztandary. Odmowa Kluzik-Rostkowskiej udziału w rządzie POPSL była jeszcze zrozumiała. Wykopanie Zalewskiego z KSZ jest kompletnie bez sensu.
Tylko po to, aby przyłożyć partyjnemu koledze PiS pozbawia się de facto wpływu na komisję spraw zagranicznych, zniechęca wyborców i być może osłabia Polskę.
Brawo, panie i panowie. Przypomina się ten dowcip, który na jednym z filmów opowiadał Tarantino o facecie, który założył się, że nasika barmanowi na bar a ten się będzie z tego śmiał. Tę samą radość co u tamtego barmana widziałem dziasiaj u Brudzińskiego.
e.43938


Komentarze
Pokaż komentarze (23)