Komisja do spraw służb jednak pięcioosobowa:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4702685.html
Okazuje się, że propozycja PO nie była taka nierozsądna jak mi się z początku wydawało - zaproponowali kompromis: skład czteroosobowy ale bez Macierewicza. Ten ostatni warunek albo mi umknął albo nie był jawny.
PiS najwyraźniej niewygodnie się czuje w tej komisji i postanowiło jednak postawić sprawę na ostrzu noża. Nie dziwię się im - dużo łatwiej będzie im krytykować jak będą całkowicie poza. Zwolennicy PiS pewnie to kupią pytanie czy ktoś jeszcze?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)