Nareszcie wiem co to jest normalna rodzina. Normalna rodzina to taka, w której kobieta rodzi i piastuje dzieci, czyści, sprząta, gotuje i zbiera jagody a mężczyzna poluje na bizony.
Na szczęście mamy na salonie prawdziwych facetów, którzy to wszystko znają z autopsji i nam dokładnie opowiedzą. Grim na przykład zauważa, że fakt, iż kobieta rodzi dzieci nie jest wymysłem szowinistów. Nie wspomina co prawda co z kobietami, które rodzić nie chcą albo nie mogą? Albo z małżeństwami, które dzieci adoptują?
Ale one też nie mogą być partnerskie, bo jak szybko zauważa Grim, znacznie mniej kobiet niż mężczyzn zdobywa wykształcenie techniczne które jest absolutnie niezbędne do otwierania puszki i obsługi pilota od telewizora. Niestety zabrakło mi trochę informacji dlaczego owo techniczne wykształcenie przeszkadza prawdziwym mężczyznom odróżnić stanik od spodni do czego nasz salonowy macho z rozbrajającą szczerością się przyznał.
Ktoś mógłby pomyśleć, że do odróżnienia spodni od bielizny wystarczy inteligencja średniobystrego kota i braku tej umiejętności rozgarnięty człowiek będzie się raczej wstydził - no ale przecież nie taki, który poluje na mamuty! Mamuty zresztą też słabo sobie radzą z bielizną.
Ale prawdziwie naturalne rozwiązanie przedstawił nam Paweł Krawczyk - żonę należy kupić sobie na Kaukazie! I to jest rozwiązanie godne prawdziwego tradycjonalisty. Jak będzie pyszczyć o jakiejś samorealizacji to się ją przypnie do kaloryfera (rodzina się za nią nie wstawi bo daleko). A w najgorszym wypadku zawsze można ją wydać służbom imigracyjnym i poszukać następnej.
Aaach, natura.
e.54233


Komentarze
Pokaż komentarze (10)