Zamilczy na śmierć i skaże na polityczny niebyt.
Cała ta sytuacja mówi jednak najwięcej o Zalewskim. Wygląda na to, że dobrze się stało, że nie przeszedł do PO. Okazuje się, że jest to człowiek bez kręgosłupa, instynktu politycznego i zdolności negocjacji.
Po tym co pokazał w "rozgrywkach" z Kaczyńskim dochodzę do wniosku że to bardzo dobrze, że nie on nas reprezentuje w międzynarodowych negocjacjach.
Jak sądzicie?


Komentarze
Pokaż komentarze (28)