Zmarł Stefan Meller. Zbłąkany pezetpeerowiec, szykanowany opozycjonista, dyplomata, minister, chyba jedyny z rządu PiS, który dla kasy i stołków nie zrobił sobie z gęby cholewy.
Zawsze jak o nim słyszę to zastanawiam się, czy ja miałbym dość siły by przez tyle lat nie skundlić się mimo szykan, biedy, zakazu pracy. Albo odejść z wsokiego stołka honorowo. To drugie raczej tak. A pierwsze? Miał na utrzymaniu dzieci, żonę... nie wiem. Sam nie wiem. Ale jestem przekonany, że psy i tak będą ujadać z radości, hieny i tak bedą rechotać pogardliwie bo mają tylko jednego Pana, któremu nie potrafią jak Meller powiedzieć "nie".
e.65870
ps. oto mamy kolejny "niechcący zniszczony laptop". Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, że chodzi o niszczenie dowodów to jakich znaków jeszcze mu potrzeba?


Komentarze
Pokaż komentarze (27)