Bez nich nie dowiedzielibyśmy się wielu rzeczy, które siedzą niby cały czas na wierzchu ale jednak z boku.
Jak choćby to, że najłatwiej zrobić karierę w TVP przez łóżko odpowiedniego ministra. Nie jest to jak się okazuje ani trochę niemoralne i nie ma w tym nic z "układu".
Albo to, że wykorzystywanie państwowego sprzętu do prywatnej pracy zarobkowej nie jest niczym nagannym. Lekarze zlecający prywatnym pacjentom badania w państwowych szpitalach poza kolejnością na pewno odetchnęli z ulgą.
Ciekawe też, jak w pewnym radio odbierają osobę, która przyjmuje komunię bez odpuszczenia grzechów? To może być ciekawy materiał na kolejne plotki.
"Zdziwiłoby mnie, gdyby poszła plotka, że Donald Tusk ma kochankę" - powiedziała dzisiaj niezawodna Nelly, czemu więc usłyszałem coś dokładnie odwrotnego? I czemu mnie to niepokoi?
"Don Kaczyński nie krzyczał na Ziobrę" - zdementował Cymański. Więcej potwierdzeń chyba już nikomu nie trzeba?
I jeszcze mała informacja dla tych, których to interesuje. Poczytałem trochę Polskę XXI. Panowie nie chcą stworzyć nowej partii. Są sprytniejsi - zamierzają przejąć jedną z już istniejących - chociaż pewnie bardziej PiS niż PO. Szykują się ciekawe czasy.
e.90434
ps. a w przyszłym tygodniu napiszę chyba coś o Pinkasie, bo to wygląda na kolejny przykład wyciskania rodzynki. A ja takich praktyk bardzo nie lubię.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)