Okazuje się, że duża część najbardziej krzykliwych fanów pis, plecie trzy po trzy, insynuuje, pluje i obraża ludzi w imię prawdy. Chodzi o prawdę i wszystko jest już dozwolone.
Ale przecież jeśli miałbym im mówić prawdę, to taką M., K., M., K. i całe to konspiratorskie grono, które biega po blogach i pluje na ludzi (a ostatnio nawet znalazło ubeka na własnym zakonspirowanym portalu i musiało w panice uciekać) - to zaraz by się obrazili.
A może rzeczywiście jeśli chcą, to trzeba im mówić prawdę prosto w oczy?
Jak myślicie - obrażą się? A może przyklasną i podziękują?
grób eumenesa ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (14)