AFP donisła, że Rosyjskie czołgi wkraczają do Poti. Dla niezorientowanych jest to główny gruziński port przeładunkowy azerskiej ropy. Jeśli te informacje się potwierdzą pozostanie tylko jedno pytanie - czy Rosjanie wkraczają tam aby aby zniszczyć instalacje czy też zamierzają zastać na stałe?
Działania propagandy rosyjskiej coraz bardziej przypomina scenę z filmu Mars Attack, kiedy kosmici biegali po amerykańskich miastach strzelając do wszystkiego co się rusza i wołając - "nie strzelajcie, jesteśmy przyjaciółmi".
Najpierw zaprzeczali działaniom w Osetii. Teraz już oficjalnie mianowali swojego gubernatora. Potem stanowczo zaprzeczali wejściu swojch sił do Gori, dziś już tylko zapewniają że już za minutkę, dwie mają zamiar się wycofać. Teraz Poti.
Media zachodnie wyraźnie nie nadążają za wydarzeniami. Przeszkadza oddalenie i brak znajomości geografii. Gruzini zdaje się podawali wczoraj, że Amerykanie mają zabezpieczyć port w Poti, żeby transportować przez niego pomoc humanitarną. Być może Rosjanie postanowili być szybsi.
Jeśli Rosja utrzyma port w Poti możecie zapomnieć o niepodległej Gruzji a z pewnością o niezależnych dostawach azerskich surowców dla Europy.
Ciekaw tylko jestem, kiedy osoby gadające że Rosja "miała prawo" zrozumieją co się naprawdę dzieje?
e.119990
ps. agencje informują, że wznowiono bombardowanie Gori. Ławrow informuje, że nie ma zgody na integralność terytorialną Gruzji. WOJNA WRÓCIŁA.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)