Rząd dał plamę. Może się jeszcze jakoś wybroni, zobaczymy ale widać już chyba wyraźnie, że pan Drzewiecki wprowadzał kuratora po pijaku - nie miał planu, nie konsultował sprawy z kuratorem, nie poinformował premiera. Ot obudził się któregoś dnia, skierował wniosek do trybunału, ten z nagła przyklepał i wszystko się rozsypało.
Teraz panowie w rządzie wzięli się za myślenie i widać że nieźle kombinują ale obawiam się, że już za późno - przede wszystkim nie wiadomo co by mieli osiągnąć? Zmianę statutu? Utrącenie Kręciny i Lata?
Muszę jednak powiedzieć, że tryumf PZPNu ma też dobre strony. Warto było przełknąć tę gorzką pigułkę dla samej frajdy, jaką sprawił moim przyjaciołom pisowcom. Ostatnio mieli tak mało powodów do radości - tylko ten kryzys, co to podobno idzie powstrzymywał ich przed kompletnym załamaniem nerwowym.
A teraz proszę - wszyscy w szampańskich nastrojach. Ale gdyby jeszcze rząd przegrał sprawę stoczni, wzorem poprzedniego przestał budować drogi i poległ zupełnie na arenie międzynarodowej - to by już chyba był nadmiar szczęścia...
e.130626
ps. jeszcze cytatuję za Manu In Ferrum, bo chyba warto: "Nie można mówić o oczyszczeniu PZPN, bo nie mamy się z czego czyścić" - powiedział Koźmiński,rzecznik PZPN.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)