Wytrawny czytelnik ma już zapewne podejrzenia, że ta notka (a właściwie seria notek) nie będzie specjalnie optymistyczna.
Jeśli jednak chce się rzetelnie ocenić nasze (w sensie pewnego fragmentu ludzkiej kultury przywiązanej do tego miejsca) szanse na przetrwanie (w sensie przekazania tych fragmentów kultury dalej w przyszłość) to są one naprawdę niewielkie.
To stulecie będzie kluczowe dla wielu narodów. Z wielu względów ale przede wszystkim - z powodu dostępności transportu i dostępności informacji.
Transport stał się na tyle tani i na tyle sprawny, że narody są w stanie rozprzestrzeniać się BEZ WOJNY. Nie wiem, czy po raz pierwszy w dziejach ale to na pewno jest nowa jakość. I nie mamy żadnej dobrej metody, żeby się przed taką kolonizacją bronić.
Druga sprawa to informacja. Internet otworzył nieograniczony dostęp do informacji, a informacja podlega zasadzie konwergencji - zbiór jest wart więcej niż suma poszczególnych elementów. To powoduje, że coraz mniej wartościowych rzeczy jest publikowana w języku polskim. A ponieważ teraz każdy ma dostęp do wszystkiego - język polski wyjdzie z użycia, bo przestanie być potrzebny.
To właściwie tylko zarysowanie tematu. O poszczególnych problemach czy wyzwaniach postaram się napisać w kolejnych notkach. Na początku będzie o wódce.
e.146246


Komentarze
Pokaż komentarze (24)