Nie jest zbrodnią, że Kataryna okazała się być częścią naszego establiszmentu. Naganne jet to, że żyje inaczej aniżeli naucza.
Sadurski w dzisiejszym Dzienniku twierdzi, że: "Jeśli zwykły człowiek nie jest profesjonalnym dziennikarzem, politykiem, czy naukowcem i zawodowo nie bierze udziału w kształtowaniu opinii publicznej, ale chce uczestniczyć w dyskursie publicznym, powinien mieć prawo do anonimowości. Ono bowiem chroni go przed negatywnymi konsekwencjami ujawnienia poglądów. "
Nie zgadzam się z tym pogladem. W życiu publicznym nie może być miejsca dla tchórzy. Uczmy się cenić prawdę, uczciwość i odwagę. Ja wiem, że to cechy dziś zapomniane. Choćby dlatego w tej kwestii nie wolno nam zawierać kompromisów.
Precz z fałszem i dwulicowością! Żyj tak jak uczysz!
Inne tematy w dziale Polityka