Najmocniejsze oskarżenie w liście otwartym Krasowskiego brzmi: "Boicie się, bo po raz pierwszy w Waszym heroicznym życiu pod własnym nazwiskiem wypowiecie swoje poglądy. "
Czy to nie zastanawiające, że mimo powszechnej mobilizacji i rewolucyjnej atmosfery nikt, literalnie nikt na Salonie z twierdzeniem tym nie odważa się polemizować?
Inne tematy w dziale Polityka