Podstawowym zadaniem polityki zagranicznej każdego państwa jest ochrona najważniejszego elementu, na którym spoczywa jego byt - niepodległości. Czy polska polityka zagraniczna dobrze wypełnia tę rolę?
Przyjżyjmy sie bliej. Rozpatrzmy możliwe zagrożenia.
Ze strony Niemiec - na pierwszy rzut oka – niebezpieczeństwo zamachu na naszą niepodległość wydaje się być dziś mało aktualne. (Szczególnie, kiedy sprawy Nord Stream nie potraktujemy tak jak na to zasługuje.)
Według większości oberwatorów, o wiele bardziej realna wydaje się być groźba na Wschodzie, gdzie Rosja i Polska skonfliktowane są na wielu płaszczyznach. Rosja najchętniej rozwiązałaby problem radykalnie ograniczając polską swobodę ruchów... Biorąc pod uwagę możliwość konsekwencji takich działań pytam:
Pytam, gdyż z lojalnością i dotrzymywaniem słowa przez naszych aliantów na przestrzeni lat było bardzo różnie. Przekonaliśmy się o tym w 1939 roku. Rok temu podobne doświadczenie stało się naszym udziałem w Gruzji. Teraz doszła Tarcza...
Że, co? Że trzeba umieć wyciągać konsekwencje?
***
Myślę, że nie mając pewności, co do wiarygodności naszych aliantów, obowiązkiem Polski jest zadbać o natychmiastową poprawę stosunków z Rosją. Relacje z nią należy polepszyć za wszelką cenę. Nawet wówczas gdybyśmy mieli licytować się o ich „specjalny status” z USA i Niemcami!
Inne tematy w dziale Polityka