Ostatnio coraz częściej go wspominam, coraz częściej zadaję też sobie pytanie: kim, tak naprawdę, był ten człowiek? Prostym, komunistycznym bandziorem odpowiedzialnym za mord Grudniowy, czy też walczącym o dobro ukochanego kraju patriotą? Ludowym trybunem Października, ubóstwianym przez miliony, po przemówieniu pod Pałacem Kultury noszonym przez tłum na rękach wraz z samochodem, czy też sowiecką marionetką, gdy nieco wcześniej, w 1944, wsparty na obcych bagnetach przejmował władzę?
Jak dokonać oceny Gomułki? Czarny, czy biały to charakter? Jak komasując wszystkie jego winy i zasługi krótkim opisać go słowem?
-Oceńmy go na podstawie dokonań!
- Których? Współudziału w powojennych mordach na akowcach? Zduszenia Października? Czy odpowiedzialności za stos trupów na Wybrzeżu?
Ofiary w Historii nic nie znaczą. Za kilkanaście lat podręczniki historii będą pamiętać Gomułkę tylko z jednego powodu. Za zasługi dla Polski. Za to, że mimo przeszkód i prowokacji, wbrew woli ZSSR, ryzykując swą pozycję doprowadził do uznania przez Niemcy granicy na Odrze i Nysie.
Inne tematy w dziale Polityka