euromir euromir
112
BLOG

SOFT POWER IZRAELA

euromir euromir Polityka Obserwuj notkę 3

 

 

 

Kilka tygodni temu w Dagens Nyheter przeczytałem esej znanego pisarza i publicysty Görana Rosenberga traktujący o bardzo rzadko publicznie dyskutowanej „soft power” - tajnej broni Izraela. Na naszym podwórku problem ten, aczkolwiek marginalnie, poruszał już kiedyś prof. Wojciech Sadurski. Tekst Rosenberga naświetla temat nieco szerzej. Tłumaczę go i publikuję go, gdyż jest ważny i aktualny. Oto on:


 


 


 

Jakiś czas temu szwedzki poeta Mohamed Omar zorganizował w Uppsali seminarium pod tytułem - „Czy musimy wierzyć w komory gazowe?”. Głównym gościem spotkania był pewien „badacz” z Skövde, którego specjalnością jest dowodzenie, że w Auschwitz nigdy nie było komór gazowych, a co za tym idzie - Holokaust jest konspiracyjnym wymysłem „światowego żydostwa”.

Fakt, że Mohamed Omar i jego otoczenie zaprzeczają Holokaustowi nie ma nic wspólnego z istnieniem, lub nieistnieniem komór gazowych. Negowanie Holokaustu nie jest bowiem wyrazem niepewności co do ich istnienia, lecz wyrazem nienawiści do Żydów.

Przyjaciele Mohameda Omara są orędownikami tej wiary. Ich ataki wymierzone w Żydów i judaizm, niewiele różnią się od zwykłej neonazistowskiej propagandy. Dzieje się tak, gdyż we współczesnym muzułmańskim świecie klasyczne antysemickie idee i wyobrażenia zdobywają coraz większą popularność. Ci, którzy zwracają uwagę na ukryty antysemityzm często pojawiający się w krytyce polityki prowadzonej przez Izrael mają realne podstawy do takiego twierdzenia.

Antysemityzm nie jest przesądem, który można dowolnie używać do realizacji politycznych celów. Tym, którzy znają jego historię trudno jest nie widzieć fobi, które potrafi obudzić, kłamstw, którym umie dodać skrzydeł i gwałtu, który może wywołać. Dlatego też negowanie Holokaustu nie jest nigdy głosem w dyskusji, która miałaby informować i oświecać, ale kłamstwem majacym zatruć i ogłupić.

Antysemityzm po Auschwitz nieuchronnie ma Auschwitz na sumieniu.


 

Z tego co powiedziano powyżej widać wyraźnie, że oskarżenie o antysemityzm jest czymś bardzo poważnym, czymś, czego nie powinno się lekko rzucać i używać do niegodnych celów. Na przykład chcąc skompromitować krytyków Izraela.

Niestety, wiele wskazuje na to, że państwo żydowskie coraz częściej używa tej metody, wychodząc z założenia, że im więcej krytyki będzie można uznać za wyraz antysemityzmu, tym łatwiej będzie zdobyć poparcie dla wojennej i okupacyjnej polityki ze strony światowego żydostwa.

Chyba najbardziej brutalnym przykładem takiego myślenia jest oficjalna reakcja Izraela na raport komisji ONZ kierowanej przez Richarda Goldstone zajmującej się przestępstwami wojennymi popełnionymi podczas wojny w Gazie. Richard Goldstone jest jednym z najbardziej respektowanych prawników na świecie – obrońcą praw człowieka, sędzią w południowoafrykańskim sądzie konstytucyjnym i byłym prokuratorem oskarżającym w trybunałach ONZ dla Jugosławii i Rwandy. Nie byle jaki to krytyk Izraela. Tym bardziej, że żydowskiego pochodzenia.

Cóż z tego! Rząd Izraela uznał komisję Goldstone za antyizraelską i odmówił z nią współpracy. Nie zezwolił na jej wjazd do Izraela i do Gazy. Spodziewając się oskarżeń o zbrodnie wojenne, wyprzedził atak i oskarżył ją o antyizraelskie nastawienie. W ten sposób zanim 575 stronicowy raport dotarł do opinii publicznej Richard Goldstone przemienił się z respektowanego w świecie prawnika w nienawidzącego Izrael przyjaciela terrorystów i przestępcę.

A przecie, choć raport Goldstone surowo krytykuje izraelski sposób prowadzenia wojny w Gazie i dokumentuje cały szereg przestępstw przeciw międzynarodowym konwencjom i prawom wojennym, swą krytyką obejmuje również Hamas. Głównie prowadzony przez tę organizację rakietowy ostrzał izraelskich miast i wsi.

W raporcie nie można znaleźć absolutnie nic, co dawałoby podstawy izraelskim oskarżeniom wymierzonym w Komisję. Mimo to, kolejny już raz jesteśmy świadkami zwycięstwa izraelskiej soft power pozwalajacej przy pomocy fałszywych oskarżeń unieszkodliwić krytykę. Dzięki zastosowaniu tej metody, w ciągu zaledwie jednej nocy państwu żydowskiemu udało się rozbroić krytyczny raport Komisji, skompromitować jej przewodniczącego i usunąć kwestię izraelskich przestępstw wojennych z wokandy ONZ.

Jeszcze raz udała się izraelska zabawa z ogniem. Jeszcze raz dla osiągniecia krótkotrwałych politycznych celów zatarto granicę między krytyką Izraela a antysemityzmem.

Jeszcze raz zmanipulowano pamięć Auschwitz.

Skoro dziś Richarda Goldstone nazywa się wrogiem Żydów i Izraela, to jakich słów należy używać na określenie tych, którzy negują Holokaust?


 

http://www.dn.se/opinion/kolumner/israels-mjuka-makt-1.968738


 

 

euromir
O mnie euromir

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka