Waldbergowi dedykuję.
Stosunkowo rzadko mówi się dziś o tym, że współczesna kultura łacińska, to w wielkim stopniu zasługa niemiecka, że od czasów Karola Wielkiego naród ten wydał nieproporcjonalnie dużą w stosunku do swej wielkości grupę twórców i myślicieli.
Na polu filozofii; Eckharta, Leibniza, Kanta, Hegla, Schopenhauera, Nietzschego i Heideggera. W muzyce; Händla, Wagnera, Bacha, Schumanna, Mozarta, Liszta i Bethovena. W malarstwie Durera z Holbeinem. W literaturze; Vielanda, Heinego, Goethego, Manna i Schillera. W naukach ścisłych wreszcie; Ohma, Röntgena,Plancka, Heisenberga, Schrödingera, Rudolffa, Widmana, Keplera , Gaussa i Riemanna!
Ten stan rzeczy śmiało pozwala mówić o nadzwyczaj stabilnej i długotrwałej supremacji kultury niemieckiej w Europie.
*
Kiedy w 1945 roku dobiegała końca druga z przegranych przez Niemców w jednym i tym samym wieku wojna, jasnym się stało, że konsekwencje niemieckiej porażki będą dotkliwe, że państwo Nibelungów utraci niepodległość.
Okrutny los potwierdził te obawy. Czterdzieści pięć lat Niemcy okupowane były przez obce armie.
Hańbiące doświadczenie okupacji nie było jednakże najważniejszym efektem przegranej. O wiele donioślejszą konsekwencją wojennych porażek okazał się być nagły kres kulturowej i intelektualnej dominacji Niemiec na obszarze kultury łacińskiej. Utrata wiodącej pozycji w nauce i sztuce.
Tak oto, na własne życzenie, na przestrzeni życia tylko jednego pokolenia, naród Geniuszów przetracił budowane przez tysiąc lat cesarstwo intelektu. Chciwe, nieszanujące dziedzictwa, dwudziestowieczne Niemcy skarlały. Z przeciętną europejską wyrównały poziom. Biedny kraj. Potęgi dziś żyje cieniem.
Inne tematy w dziale Kultura