Wszyscy gorzko płakali. Również służące Kaguya-hime zalewały się łzami przerażone myślą, że już niedługo przyjdzie im się z nią rozstać.
Gdy wiadomość o planach Kaguya-hime dotarły do cesarza, dwór wysłał posłańca do domu drwala. Starzec przywitał go zapłakany. Wyglądał niedobrze. Postarzał się. Żałoba spowodowała, że w ciągu zaledwie kilku tygodni osiwiał jak gołąb, ramiona mu opadły i przygięły mocno ku ziemi. A miał drwal przecie dopiero pięćdziesiąt lat.
Posłaniec przekazał wpierw cesarskie pozdrowienia. Później zapytał:
"Czy prawdą jest, że nosisz w sercu żałobę?"
Cały czas zalewając się łzami drwal odparł:
Gdy rozpocznie się następna pełnia księżyca przybędą tu ludzie z księżycowego pałacu, żeby zabrać mi Kaguya-hime. Prawdą jest, że bardzo pochlebia mi pamięć cesarza. Czułbym się wszakże jeszcze bardziej zaszczycony, gdyby cesarz przysłał tu swoją armię i aresztował tych ludzi.
Posłaniec zawrócił i powtórzył cesarzowi odbytą rozmowę. A ten powiedział:
"Kaguya-hime widziałem tylko jedno mgnienie oka. Nie potrafię jej jednak wżaden sposób zapomnieć. Świetnie rozumiem jak dziś czują się ci, którzy przez lata mieszkali z nią razem pod jednym dachem."
Kiedy nadeszła pełnia księżyca cesarz wysłał do domu drwala dwa tysiące żołnierzy pod dowództwem Takano no Okuni. Gdy nadciągnęli, połowę z nich umieszczono na murach dookoła domu. Zaś drugi tysiąc na dachu. Gdy stali tam w szeregu, nie było między nimi nawet szparki.
Wewnątrz domu wartę pełniły kobiety. Żona drwala zamknięta w garderobie w ramionach trzymała Kaguya-hime. Drwal stał na straży pod wzmocnionymi drzwiami.
Rozglądając się z zadowoleniem co chwila powtarzał:
"Tak dobrze ufortyfikowanego domu nie zdobędzie nawet księżycowa armia."
Cdn.
Inne tematy w dziale Kultura