euromir euromir
64
BLOG

TAKETORI MONOGATARI cz. IV

euromir euromir Kultura Obserwuj notkę 0

Późno w nocy po przeglądzie żołnierzy trzymających wartę na dachu drwal zwołał dowódców: „Bez względu na to , co by nie pojawiło się na niebie ponad wami, zniszczcie to, choćby była to tylko kropla rosy.”

Odpowiedzieli mu wówczas: „ Ten dom jest tak dobrze chroniony, że z łatwością będziemy mogli odegnać stąd i zabić absolutnie każdego wroga, nawet, gdyby to był tylko niepozorny nietoperz.”

Słowa wojaków wyraźnie ucieszyły starego drwala. Przeciwstawiła im się jednakże Kaguya-hime: „Nawet gdybyście zablokowali i pilnowali wszystkich wejść, nie jesteście w stanie powstrzymać ludzi z księżyca. Nie będziecie mogli mogli wypuścić z łuków waszych strzał. Dom będzie dla nich otwarty bez względu na to jak bardzo go zabezpieczycie. Teraz możecie być pewni siebie i zdecydowani na bój, lecz kiedy pojawią się tu moi krajanie przepadnie wasza ochota do walki.”

Jej słowa wzburzyły drwala. Toteż podniósł głos i zaczął krzyczeć:” Pazurami wyrwę oczy tym, którzy chcą mi cię zabrać! Połamię im karki i odsłonię dupy, aby zawstydzić przed możnymi na dworze.”

Nie krzycz - przerwała mu Kaguya-hime - nie jest stosownym, aby żołnierze pełniący służbę na dachu słyszeli twoje słowa. Boli mnie, że zostawiam Was nie odpłacając wdzięcznością za Waszą dobroć. Taki już mój los, że niedługo będę musiała Was opuścić. Smuci mnie to i rani mi serce. Ciężko mi zostawić rodziców nie odwdzięczając się im za to co dla mnie zrobili. Ostatnimi czasy bez przerwy modliłam się, aby móc pozostać z Wami choćby do końca tego roku. Niestety, moje modlitwy nie zostały wysłuchane. Serce mnie boli z tego powodu i jestem bardzo nieszczęśliwa wiedząc, że muszę Was opuścić. Już niedługo znajdę się w księżycowym pałacu. Trzeba Wam wiedzieć, że ludzie, którzy tam mieszkają są rzadkiej urody. Nie starzeją się. Nie mają też żadnych kłopotów. Mimo to wcale nie cieszy mnie, że już niedługo znajdę się pomiędzy nimi. Wolałabym zostać z Wami, pomagać Wam, kiedy będziecie starzy i potrzebujący pomocy.”

W tym miejscu Kaguya-hime zalała się łzami.

Złość opanowała drwala. Więc z siłą odpowiedział: „Nie mów tak. Twoje słowa ranią me serce. Jak bardzo piękni by nie byli ludzie z księżyca, ja ich tu nie wpuszczę.”

Upłynął wieczór. Nadciągnęła północ. Wówczas nad całą okolicą zrobiło się jasno. Blask księżyca był tak mocny, że można było zobaczyć pory na skórze człowieka. Nieco później na niebie ukazała się chmura. Była pełna podróżujących nią ludzi. Gdy zbliżyła się do domu drwala, gwałtownie zniżyła swój lot i zawisła pięć stóp nad ziemią. Żołnierze, którzy znajdowali się na dachu i wewnątrz domu wpadli w takie przerażenie, że nie byli w stanie stawić żadnego oporu przybyszom. Po kilku minutach, kiedy już się opanowali, złapali za łuki, lecz wtedy siły opuściły ich ręce. Stali jak sparaliżowani. Strzelało tylko kilku najodważniejszych. Lecz ich strzały nie leciały w kierunku celu. Mogli więc tylko z przerażeniem przyglądać się biegowi wydarzeń.

Ludzie z księżyca, którzy pojawili się przed nimi byli ubrani w szaty rzadkiej piękności. Otaczali latający wóz, nad którym rozpięty był jedwabny parasol. Siedział w nim władczy mężczyzna wyglądający na ich króla. Gdy powóz się zatrzymał, człowiek ów powstał i zawołał: „Miyatsuko Maro podejdź do mnie!”

Drwal, przed chwilą jeszcze tak odważny, był teraz jak sparaliżowany. Po chwili, kiedy tylko wróciła mu władza w członkach, rzucił się do stóp króla. A ten powiedział: „ Staruszku, ponieważ zawsze byłeś dobrym człowiekiem, postanowiliśmy wysłać Kaguya-hime do twego domu. W czasie kiedy u ciebie mieszkała obdarzaliśmy cię bogactwami. Dzięki temu jesteś dziś kimś zupełnie innym, aniżeli byłeś. Kaguya-hime popełniła kiedyś grzech. Za karę musiała zamieszkać w twoim domu. Teraz kiedy już odpokutowała za swe czyny przybyłem, aby zabrać ją z powrotem. Skargi i płacz nic tu nie pomogą. Oddaj ją nam natychmiast!”

 

euromir
O mnie euromir

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura