Lars Forssell
CISZA
Cisza ma tysiąc rąk
Jedna z nich uwięziła mnie w chmurze
Czarnego atramentu
I przycisnęła do mnie swe usta
Ośmiornicy
Przyduszony nie chciałem tej miłości
Więc jak kamień wrzuciłem ją
Do studni wieczności
W odpowiedzi jakby przez tysiąc ton wody
Usłyszałem bulgot
Zielona wodo Jeszcze raz wypłyń na wierzch
Jeszcze raz wypłyń na wierzch Wypuściłem powietrze
Nie mogę nigdy zapomnieć
Gdzie byłem
Lars Forssell, Det enda vi har är varandra, Bonniers, Stockholm, 1965
Inne tematy w dziale Kultura