Jakiś czas temu zainteresowałem się historią kryzysów ekonomicznych w świecie. Dwa spowodowały to bodźce. Pierwszy to mająca miejsce kilka miesięcy temu dyskusja na blogu JerzegoTrammera zatytułowana „Bóg Równowaga”*. Drugi to lektura biografii świętej Brygidy, „Birgitta i Rom”, autorstwa profesora Svena Stolpe**.
Qwardian omawiając pod notką Trammera zjawisko inflacji i cykliczność występowania kryzysów w kapitalizmie pisał :
”300 lat cywilizacji katolickiej było świadkiem zerowej inflacji. Powtarzam ZEROWEJ. Bardzo sporadyczne wahania związane z psuciem monety miały wcześniej w średniowieczu, albo w Hiszpanii. Tutaj problemem był nadmiar złota. (…) Kryzysy i cykliczność zaskoczyła 19-wiecznych filozofów. „
Rozpoznanie to potwierdził Trammer pisząc:
„Czyli kryzysy stworzyła nowa bankowość, która faktycznie tworzyła pieniądz bez pokrycia. To jest mniej więcej teza von Misesa. Ale dlaczego się mylę? Pisałem o współczesnych ekonomistach, a nie o tych z czasów, gdy złoto było pieniądzem. Poza tym sam Pan mówi, ze w średniowieczu tez inflacja zdarzała się, chociaż mała - skutkiem psucia pieniądza przez królów i napływu złota z Ameryki.”
W świetle tego co wyżej, niezmiernie zaciekawiło mnie o jakiej bankowości pisze Stolpe? Nowej czy starej?
„W okresie przybycia Brygidy do Włoch miały miejsce tragiczne wydarzenia. Dżuma i kryzys ekonomiczny, które nawiedziły Europę pomiędzy 1320 a 1350 rokiem z wielką siłą dotknęły również Włochy. Anglia i Francja przestały spłacać długi zaciągnięte na potrzeby wojenne w bankach Florencji. Równocześnie pod naporem tureckim załamaniu uległ handel na Wschodzie. Wobec ogromu nieszczęść największe banki florenckie, przez Giovanni Villaniego nazywane filarami chrześcijaństwa,zaczęłypo koleibankrutować; Scali w 1327roku, w 1341 Bonacorsi, dwa lata później Peruzzi i w 1346rokunajwiększy z nich - Bardi.”
*Notatka: Bóg Równowaga
**Sven Stolpe, Birgitta i Rom, Askild&Kärnekull, Stockholm, 1973, przekład własny
Inne tematy w dziale Gospodarka