A może by tak nieco umiaru?
Utrzymując obecne tempo i intensywność upamiętniania śp. Lecha Kaczyńskiego, już niedługo zapewne zaczniemy stawiać Złote Cielce ścieżkom i kamieniom, które w trakcie życia Prezydenta miały (choćby potencjalnie) szansę, aby zostać przezeń nawiedzone - myślą, wzrokiem lub trzewikiem.
Gdy myślę o tym złość mnie ogarnia. Co jest w nas takiego, że tak często czerpiemy z najgorszych, totalitarnych, sowieckich wzorów?
Inne tematy w dziale Kultura