euromir euromir
74
BLOG

OSŁY I LUDZIE

euromir euromir Polityka Obserwuj notkę 3

Poniżej jeden z ulubionych przeze mnie prześmiewczych wierszyków Jacka Kaczmarskiego.  Dziś dedykuję go Panu Janke, gdyż w nadzwyczajny sposób komponuje się z jego obecną (nieobecną) postawą w Salonie. Może lektura dobrej poezji zmusi naszego "jeźdźca" do myślenia i gruntownej zmiany postępowania...

 

OSŁY I LUDZIE

(Goya)

 

Dosiadł mnie osioł okrakiem

I rykiem obwieścił donośnym

Że na wierzchowcu takim

Będzie jeźdźcem wolności

 

Wbił mi w żebra ostrogę

Wepchnął do ust kostkę cukru

Chwostem tnąc w poprzek nogi

Zmusił bez trudu do truchtu

 

Zaduch ośli mnie dusi

Jestem kloaką jeźdźca

Bo co spod ogona wypuści

Na moich gromadzi się plecach

Małpy śpiewają mu pieśni

I łaską zwą co jest musem

On ryczy nad uchem Nie śpij!

I już nie truchtem już kłusem

 

Mija nas inny wierzchowiec

Z wysiłku ogłuchł i oślepł

Osioł gp kopie po głowie

Cień jego uszy ma ośle

Nikt już nie mówi po ludzku

Rykiem i śmiechem się chwalą

Głaszczą i chłoszczą do skutku

Kłus nasz przechodzi w galop

 

Pędzę na zgiętych kolanach

Więcej niż mogę znieść znoszę

Aż świta myśl niesłychana

I ludzką głowę podnoszę

To nic że ostrogi bodą

Szpicuta nad uchem gra

To jeżdziec stworzony pod siodło

I jeźdźca dosiąść się da!

 

1980

euromir
O mnie euromir

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka