euromir euromir
86
BLOG

ZAKISŁA PRAWICA

euromir euromir Polityka Obserwuj notkę 6

Toyah jest zwolennikiem PiS i jednocześnie nauczycielem angielskiego. Twierdzi, iż na co dzień, publicznie stara się nie ujawniać swoich poglądów. Motywuje to ryzykiem utraty dochodów wobec poziomu politycznych emocji panujących dzisiaj w naszym kraju. Występowanie z odkrytą przyłbicą nazywa bohaterszczyzną. Ciekaw jestem jakich argumentów użyłby do obrony swego stanowiska, gdyby dyskusja dotyczyła postawy historyków IPN? Są przecie w podobnej sytuacji! Prawdopodobnie już niedługo wielu z nich za „bohaterszczyznę” utraci pracę. Czy Toyah uważa, że aby ją utrzymać, w trosce o swoje rodziny, ludzie ci powinni, na przykład poprzez „przemilczenia”, wypaczać historię naszego kraju?

Toyah to dziwny facet. Strasznie nierówny. Z jednej strony pisze uroczą, lekką, rzadko spotykaną, pełną swady frazą, z drugiej – jest nieprawdopodobnie kiczowaty i tandetny. No i plecie duby. Smalone. Widać to najlepiej, kiedy chce się wydobyć z jego tekstu jakiś ciąg logiczny, jakąś uporządkowaną, podpartą argumentem myśl .Inną charakterystyczną cechą felietonów Toyaha jest wprost nieprawdopodobna lekkość i niefrasobliwość w formuowaniu oskarżeń, połączona z królewską gołosłownością i bolszewicką niedbałością o dowody. Zaciekły przy tym i zapiekły do bólu. Pracowity. Aby znaleźć cokolwiek na mnie, nie zawahał się odwiedzić mego opuszczonego i zaniedbanego od miesięcy bloga. Pobuszował po nim i znalazł... (gruziński) cytat dowodzący mojej niechęci do Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wieczorem, wymachując nim tryumfalnie nazwał mnie „typowym przedstawicielem środowiska, które najpierw stworzyło tę totalitarną ideologię, a następnie zorganizowało wokół niej system kulturowego terroru.” Niewiadomym dla mnie pozostaje, na jakiej podstawie i jaką posługując się logiką uznał, że mój krytycyzm w stosunku do Kaczorów jest równoznaczny z byciem komunistą? Nieborakowi najwyraźniej nie mieści mu się w głowie, że można popierać idee PiS i jednocześnie krytykować jej przywódców.

*
Postać Toyaha to wierny mikromodel naszej prawicy. Ilustruje naszą niedojrzałość, kompletny brak humoru i autodystansu oraz, bądźmy szczerzy, naszą... intelektualną słabość. Braków tych nie wyrównują nieliczni profesorowie-geniusze w szeregach PiS, Legutko i Krasnodębski. Prawica jako formacja, umysłowo stoi dziś w miejscu, o ile nie tępieje. Przyjmując Toyaha za model widać, jak bardzo wyraźnie potrzebuje gruntownego ”przewietrzenia” - dobrego smaku, dyskusji, nowych, świeżych idei, szerokiego w niej udziału ludzi młodych, żywych, pełnych humoru i inteligentnych.





euromir
O mnie euromir

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka