W 1945 roku, gdy padła III Rzesza, a armie alianckie w całej Europie brały do niewoli przywódców niemieckich, jasnym dla wszystkich było, włącznie z Sowietami, że nikomu nie wolno odbywać nad pojmanymi samosądów. Zbrodniarzy czekała Norymberga.
60 lat później nasze poszanowanie prawa okazały się dużo niższej klasy. Oto pani Clinton kilka dni temu odwiedzając Europę bezwstydnie, najwyraźniej nie widząc w tym nic złego, wezwała libijskich powstańców do fizycznego, bez sądu „rozprawienia się” z Kaddafim.
Brak protestów po mordzie dokonanym na bin Ladenie owocuje dziś powszechnym wzmożeniem wiary w to, że silnym wszystko wolno. Nawet nie liczyć się z prawem.
Refleksja 1: - najpierw upadają obyczaje. Później cywilizacje.
Refleksja 2: -kiedy zaczynamy zachowywać się jak dzicz siłą rzeczy również duchem do niej się upodobniamy.
Inne tematy w dziale Kultura